Tylko 17% brakuje Taleksowi do wyrównania historycznego maksimum kursu (30 zł), ustanowionego jeszcze w listopadzie 2000 r. - w momencie debiutu giełdowego. Przedstawiciele spółki nie są zaskoczeni nagłym wzrostem zainteresowania. - Nasza firma jest od dłuższego czasu pozytywnie oceniana przez analityków giełdowych, co prędzej czy później musiało znaleźć swój wyraz we wzroście kursu - powiedział nam Szymon Górecki, rzecznik Taleksu. Przyznaje, że wśród akcjonariuszy jest już kilka funduszy emerytalnych. Niewykluczone zatem, że popyt na papiery informatycznej spółki bierze się z systematycznego uzupełniania portfeli OFE tymi walorami. - Otrzymujemy sygnały, że kolejni przedstawiciele tych instytucji interesują się naszą firmą - stwierdził.

Pretekstem do kupowania akcji Taleksu są zapewne dobre wyniki, które wypracowuje spółka. Wyjątkowo udane wyniki I kwartału (zysk wyniósł 2,4 mln zł) mogą zostać powtórzone w III kwartale. II kwartał będzie tylko nieco słabszy. W najbliższych tygodniach poznańska spółka podpisze kontrakt z Ministerstwem Finansów o wartości 40 mln zł.