Reklama

Spółki IT wyczerpały potencjał wzrostowy

Wycena rynkowa spółek informatycznych pokrywa się z ich wyceną fundamentalną, a w niektórych przypadkach nawet ją przewyższa - uważają analitycy. Dalszy wzrost kursów będzie miał jedynie spekulacyjne podłoże. Kolejnej fali hossy można oczekiwać dopiero jesienią, gdy będą znane szczegóły umów offsetowych, a także kontraktów w PZU i PKO BP.

Publikacja: 22.07.2003 09:12

Wycena zaledwie jednej, spośród 21 spółek wchodzących w skład TechWig, nie wzrosła na fali hossy trwającej od października ub.r. W tym okresie indeks spółek technologicznych zyskał ponad 60%, podczas gdy cały rynek, mierzony indeksem WIG20, zwyżkował "tylko" 32%. Najlepszą lokatą okazały się akcje MacroSoftu. Kurs wzrósł o ponad 170%. Niewiele gorszą, bo 160-proc. stopę zwrotu dały akcje poznańskiego Taleksu. Ponad 100% można było zarobić na papierach Softbanku, Netii czy Hogi.pl. Ranking, z ujemną stopą zwrotu, zamyka Grupa Onet, która zniżkowała prawie o 15%.

Szybkie zmiany kursu spółek technologicznych, które doprowadziły notowania większości tych podmiotów w okolice rocznych maksimów, rodzą pytanie, czy trend ten będzie kontysnuowany w kolejnych miesiącach? Zdania specjalistów są podzielone.

Spółki uczciwie wyceniane

- Uważam, że bieżąca wycena największych spółek IT uwzględnia już wszystkie dostępne obecnie informacje, dotyczące dużych kontraktów, które będą realizowane w niedalekiej przyszłości - powiedział Włodzimierz Giller, analityk DB Securities. - Obecne kursy informatycznych blue chipów oscylują wokół moich wycen - stwierdził Sobiesław Pająk z CDM Pekao. - Spółki IT zbliżyły się kursami do swoich wartości fundamentalnych - uważa z kolei Przemysław Sawala-Uryasz z DM BZ WBK. - A w niektórych przypadkach nawet je przewyższają.

Analitycy mają rozbieżne opinie co do poszczególnych spółek. O ile w przypadku Prokomu są zgodni, że kurs w okolicach 150 zł oddaje godziwą wartość tej firmy, to w przypadku ComArchu można spotkać się z różnymi zdaniami. - Krakowski integrator cały czas jest niedowartościowany i uważam, że kurs ma przed sobą pole do jeszcze co najmniej 10-proc. wzrostu - powiedział W. Giller. Zwraca uwagę na zdrową strukturę przychodów i systematyczny wzrost zagranicznej sprzedaży. - Kontrakty zagraniczne ComArchu zapewniają jak dotychczas niewielką część przychodów, dlatego nie przeceniałbym ich znaczenia - zauważył analityk DM BZ WBK. Jego zdaniem, wycena tej firmy jest zbyt wysoka.

Reklama
Reklama

Podobne opinie dotyczą akcji ComputerLandu, mimo że przez ostatnie miesiące notowania spółki właściwie nie zmieniają się. - Kurs jest znacznie powyżej wyceny fundamentalnej - powiedział P. Sawala-Uryasz. Jako niedowartościowane wskazuje natomiast akcje Softbanku. - Myślę, że kurs nie do końca uwzględnia pozytywne aspekty podpisania kontraktu na informatyzację PKO BP - stwierdził.

Dane za II kwartał

są w cenach

Wyniki finansowe za II kwartał, które zaczną się ukazywać na przełomie lipca i sierpnia, nie powinny przynieść większych zmian w wizerunku poszczególnych spółek. - Nie spodziewam się żadnych niespodzianek i myślę, że dane są już uwzględnione w cenach - powiedział S. Pająk. II kwartał br. był trochę lepszy niż pierwsze trzy miesiące, ale i tak dane za ten okres nie przyniosą pozytywnych niespodzianek - tak mówił przedstawiciel DM BZ WBK. Przyczyną tych nie najlepszych wyników będą koszty, jakie muszą ponosić spółki przygotowujące się do kontraktów, które zaczną być realizowane jesienią. - Prokom, ComputerLand czy Softbank mają znaczne przerosty zatrudnienia w stosunku do liczby zamówień. Pracownicy będą jednak potrzebni, gdy rozpoczną się realizacje zapowiadanych kontraktów - stwierdził P. Sawala-Uryasz. Na brak nowych kontraktów wskazuje także S. Pająk. - Integratorzy muszą czekać na IV kwartał, który przyniesie wyraźne ożywienie na rynku - mówił. Wdrożenia, które zaczną być wtedy realizowane: offsetowe - Tetra, RUM, C2 (Prokom i ComputerLand), PKO BP (Softbank), PZU (prawdopodobnie Prokom) czy CEPiK (Prokom lub ComputerLand), mogą nawet spowodować głód informatyków na rynku. - Spółki mogą mieć problem z jednoczesnym skonsumowaniem tych umów, co może być szansą dla mniejszych firm, którym przypadnie rola podwykonawców. Stanie się to kołem zamachowym dla całego sektora - stwierdził W. Giller.Druga fala hossy jesienią

Specjaliści są zgodni, że spółki IT wyczerpały na razie swój potencjał wzrostowy. - Nie wykluczam, że poszczególne firmy mogą jeszcze drożeć, ale będą to spekulacyjne zagrania - zaznacza analityk DB Securities. - Trend wzrostowy dla całego sektora mamy już za sobą - dodał. - Prawdopodobieństwo kontynuowania dynamicznego ruchu w górę jest bardzo małe, a dalsze kupowanie akcji niesie ze sobą spore ryzyko - stwierdził S. Pająk. - Z akumulowaniem walorów spółek informatycznych poczekałbym do jesieni - radził przedstawiciel DM BZ WBK. Powrotu hossy na tych papierach w IV kwartale nie neguje także W. Giller. - Myślę, że szczegóły finansowe dotyczące niektórych dużych umów mogą być znacznie bardziej obiecujące niż obecne szacunki. To będzie usprawiedliwiało dalszy wzrost wartości spółek - podkreślił. Ostrożniej do tych kwestii podchodzi S. Pająk. - Nie można odrzucać negatywnego scenariusza, a wtedy należy liczyć się z gwałtowną przeceną - zakończył analityk.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama