Związki zawodowe, które w grudniu 2002 r. podpisały porozumienie z rządem na temat dalszej restrukturyzacji górnictwa, uważają, że przedstawienie listy kopalń przeznaczonych do likwidacji będzie zerwaniem tego porozumienia. - Doprowadzi to do wybuchu niespotykanego dotychczas niezadowolenia załóg górniczych, a organizacje związkowe skorzystają z wszelkich uprawnień wynikających z ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych - napisali związkowcy w przyjętym wczoraj stanowisku.
Redukcja zdolności wydobywczych to jeden z głównych elementów programu restrukturyzacji Kompanii Węglowej, która zamierza ograniczyć moce o 11,9 mln ton, co oznacza likwidację prawdopodobnie pięciu kopalń. Przedstawiciele KW zapowiedzieli, że lista kopalń, w których ma być wygaszane wydobycie węgla, będzie znana wkrótce; być może jeszcze w tym tygodniu. Nieoficjalnie mówi się, że znajdą się na niej: Zakład Górniczy Bytom II, Zakład Górniczy Piekary oraz kopalnie Janina, Bolesław Śmiały i Polska-Wirek.
Przedstawienie harmonogramu ograniczenia mocy wydobywczych jest konieczne, jeżeli KW chce dostać niezbędne dla jej dalszego funkcjonowania dokapitalizowanie. Wicepremier Jerzy Hausner zapowiedział bowiem niedawno, że spółka nie dostanie żadnych aktywów, jeżeli nie przedstawi wiarygodnego planu restrukturyzacji.
W grudniowym porozumieniu rządu ze związkami ustalono, że zasadność likwidacji kopalń zbada specjalny zespół ekspertów. W swoim raporcie zespół wskazał m.in. na malejące zapotrzebowanie na węgiel i wymienił kopalnie, gdzie do 2020 roku skończą się złoża. Nie wskazał jednak kopalń, które należy zamknąć.