RWE, koncern z siedzibą w Essen, w marcu rozpoczął sprawdzanie przepisów obowiązujących w krajach naszego regionu pod kątem potencjalnego uruchomienia środkowoeuropejskiej jednostki handlującej energią, która swoją centralę miałaby najprawdopodobniej na Słowacji. Według Stefana Judischa, dyrektora zarządzającego RWE Trading, wyniki badań okazały się rozczarowujące. Pomimo że w 2004 r. wszystkie kraje, w których najmocniej zaangażowany jest niemiecki koncern (Polska, Węgry, Czechy, Słowacja i Słowenia) znajdą się w Unii - jego zdaniem - trzeba będzie jeszcze poczekać sporo czasu na ujednolicenie przepisów obowiązujących na ich rynkach energetycznych. Jako przeszkody wymienia się np. konieczność dokonywania obrotu kontraktami na energię przy wykorzystaniu lokalnego języka czy obowiązek zatrudniania pracowników tylko z danego kraju. - Pomimo całego entuzjazmu związanego z przyszłorocznym poszerzeniem Unii, obecne uwarunkowania prawne nie dają szans na silniejszą ekspansję w tym regionie - podsumowuje S. Judisch. Podobne problemy jak RWE, sygnalizuje też największy lokalny rywal spółki - E.ON., który obecny jest w Czechach, na Węgrzech i na Słowacji. Tymczasem władze UE zapowiadają pełną liberalizacją rynku energetycznego najwcześniej w 2007 r.

RWE już od dłuższego czasu nie ukrywa, że bardzo liczy na rynek środkowoeuropejski. Jest on o tyle ważny, że w niemieckiej branży energetycznej odnotowano ostatnio spadek cen, a obroty energią spadły w ub.r. aż o 41%. W efekcie zysk operacyjny jednostki RWE zajmującej się handlem spadł w I kwartale aż o 87%, do 4 mln euro. Zachodnioeuropejscy potentaci nie muszą też obawiać się konkurencji ze strony amerykańskich koncernów z branży. Załamanie na tamtejszym rynku hurtowego handlu energią znacznie osłabiło pozycję finansową miejscowych potentatów (m.in. bankructwo Enronu czy Aquila), w związku z czym nie mają one teraz środków, by podbijać rynek w Europie Środkowowschodniej. A jest o co walczyć. RWE szacuje, że 75 milionów obywateli 10 krajów, które dołączą do UE w przyszłym roku, zużywa rocznie 300 terawatogodzin (TWh) elektryczności. Dla porównania, w ub.r. RWE Trading sprzedała 166,5 TWh energii.

Wczoraj RWE podał też, że zamierza znacznie ograniczyć działalność na rynku amerykańskim.

RWE w Polsce

Jesienią ubiegłego roku RWE Plus wygrał rywalizację w przetargu na akcje warszawskiego Stoenu. Za 85% akcji Niemcy zapłacili 1,5 mld zł, przez trzy lata mają też zainwestować co najmniej 422 mln zł. Koncern RWE - poprzez swoją firmę zależną MEAG - jest także udziałowcem w Elektrociepłowni Będzin oraz w Miejskim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej we Wrocławiu. Z kolei inna spółka należąca do tej niemieckiej grupy - RWE AQUA - kupiła udziały w Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Dąbrowie Górniczej.