Od spadków rozpoczęły nowy tydzień główne indeksy giełd amerykańskich. Inwestorów skłoniły do sprzedawania akcji gorsze prognozy wyników niektórych spółek, a także gorsze rekomendacje dla niektórych firm. Wśród liderów spadków znalazł się wczoraj drugi co do wielkości w Stanach Zjednoczonych koncern farmaceutyczny Merck, który wprawdzie zanotował nieznaczny wzrost zysku, ale jednocześnie obniżył prognozę sprzedaży. W ślad za Merck podążył największy za Atlantykiem producent telefonów komórkowych - Motorola, ze względu na gorszy rating wydany spółce przez analityków Credit Suisse. Inwestorów nie skłoniła do zakupów publikacja tzw. wskaźnika wskaźników (leading indicators) tworzone na podstawie innych kluczowych wskaźników makroekonomicznych. Wzrósł on w czerwcu zgodnie z oczekiwaniami, o 0,1%, co potwierdza ożywienie gospodarcze w USA. Indeks Dow Jones do godz. 22.00 naszego czasu stracił 1,01%, a wskaźnik Nasdaq Composite obniżył się o 1,59%.

Gorsze wieści napływające zza oceanu utrwaliły też spadki na kluczowych giełdach zachodnioeuropejskich. Wśród największych spółek z naszego kontynentu uwagę zwracała silna przecena papierów niemieckiego potentata branży motoryzacyjnej - DaimlerChryslera. Analitycy Lehman Brothers obniżyli prognozę wzrostu kursu akcji spółki. Taniały też akcje innego potentata zza naszej zachodniej granicy - koncernu Siemens, który w tym tygodniu ma opublikować wyniki finansowe. Widać inwestorzy obawiają się, że spółki przedstawią rezultaty gorsze od oczekiwania. Taka sama była również przyczyna wyraźnej przeceny walorów francuskiej spółki high-tech - STMicroelectronics, która też zaplanowała publikację raportu kwartalnego na ten tydzień. Istotnym czynnikiem ograniczającym aktywność inwestorów były też wczoraj wypowiedzi prezesa Bundesbanku, członka rady EBC - Ernsta Welteke. Dał on do zrozumienia, że wbrew oczekiwaniom niektórych inwestorów, nie należy się spodziewać obniżki stóp procentowych w strefie euro w najbliższym czasie. Paryski indeks CAC-40 stracił wczoraj 1,54% a frankfurcki DAX obniżył się o 2,37%. Wskaźnik giełdy londyńskiej spadł natomiast o 0,71%.