Ceny złota były wczoraj najwyższe od miesiąca. Kurs amerykańskiej waluty znowu osłabł bowiem wobec euro i jena, a to sprawiło, że złoto, którego cena wyrażana jest w dolarach, stało się tańsze dla inwestorów z Europy i Azji. Złoto zdrożało o 3,7% od 10-tygodniowego minimum z 15 czerwca, gdyż spadek kursu dolara, a także kursów akcji na amerykańskich giełdach, zwiększyły popyt inwestorów na ten kruszec. Euro było wczoraj najmocniejsze wobec dolara od dwóch tygodni, gdyż pojawiły się oznaki ożywienia europejskiej gospodarki.

Uncja złota z dostawą w sierpniu zdrożała o 4,3 USD, a więc 1,2% do 355 USD na nowojorskim rynku Comex. Złoto jest już droższe o 14% niż przed rokiem.

Ceny ropy naftowej po gwałtownym spadku we wtorkowy wieczór, wczoraj znowu zaczęły rosnąć. Przyczyną ich spadku o 4,3% była wiadomość o zabiciu synów Saddama Husajna, co uczestnicy tego rynku odebrali jako zapowiedź normalizacji sytuacji w Iraku, a więc i szybszego wznowienia eksportu tamtejszej ropy. Bez tego bowiem nie ma co liczyć na znaczniejszą obniżkę cen. Natomiast wczoraj po południu Departament Energetyki poinformował, że w ub. tygodniu znowu spadły zapasy ropy w USA, a to zapowiada większy popyt na ten surowiec. W rezultacie baryłka ropy Brent z dostawą we wrześniu na giełdzie w Londynie kosztowała po południu 27,62 USD, wobec 27,49 USD na zamknięciu dzień wcześniej.

Ceny miedzi utrzymują się na poziomie 1700 USD za tonę, a wczoraj nie było żadnych sygnałów do większego wzrostu lub spadku cen. Po południu w Londynie tona miedzi z dostawą za trzy miesiące kosztowała 1702 USD, a więc o 3 USD więcej niż na wtorkowym zamknięciu.