Reklama

Towarzystwa nie chcą zmian

W parlamencie znajdują się obecnie dwie ustawy, dotyczące funduszy emerytalnych. Jedna dotyczy spłaty długów ZUS-u wobec OFE, a druga to nowelizacja prawa o funduszach. Obie - zdaniem Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych - zawierają zapisy, na których stracą i klienci, i towarzystwa emerytalne.

Publikacja: 25.07.2003 09:11

Najmniej uwag Izba ma wobec ustawy o spłacie długów. Według Piotra Szczepiórkowskiego, prezesa PTE Commercial Union, korzystne dla klientów jest to, że cała procedura spłaty może się wkrótce rozpocząć.

OFE zamiast gotówki dostaną jednak specjalne obligacje. Wprawdzie PTE, ze względu na problemy budżetu, zgodziły się na taką opcję, jednak nie podoba im się to, że w ustawie zapisano zbyt małe dyskonto.

- Zbycie tych papierów może się okazać trudne ze względu na ich małą płynność - powiedziała Ewa Lewicka, szefowa Izby. - W rezultacie ceny mogą być niskie. Wyliczyliśmy, że może to zaniżyć wartość zobowiązań o 150 mln zł.

- Zaoferowane dyskonto wynosi 5 zł na 1000 zł wartości obligacji - dodał P. Szczepiórkowski. - Powinno być o 15 zł wyższe.

Administracyjna ingerencja

Reklama
Reklama

O wiele większe emocje wzbudziła w Izbie nowelizacja ustawy o funduszach emerytalnych, nad którą niedawno skończyła pracę Komisja Rodziny. Zakłada ona, obowiązkowe dla wszystkich OFE, obniżenie prowizji od nowych składek do 7% w latach 2003-2010, a potem dalszą redukcję do 3,5% od roku 2014. Do tego dochodzi jeszcze redukcja opłaty za zarządzanie - na zasadzie, że im większe aktywa, tym mniejsza procentowo opłata (obecnie wynosi ona 0,05% miesięcznie).

Przedstawiciele PTE już wcześniej zwracali uwagę, że zapisy w ustawie oznaczają administracyjną ingerencję w coś, co i tak by się dokonało wskutek konkurencji na rynku. Ale najbardziej zdenerwowały ich dwie poprawki, które tuż przed końcem prac komisji zgłosili posłowie.

Progi w górę

- Poprawka zmieniła progi wartości aktywów, powyżej których opłata spadała, oraz je zawęziła - wyjaśniła E. Lewicka. - Oznacza to, że niektóre towarzystwa znacznie wcześniej będą zmuszone do redukcji opłat.

W przedłożeniu rządowym zapisano np., że opłata w wysokości 0,045% pobierana jest od aktywów powyżej 10 mld zł. Poprawka poselska obniżyła ten próg do 8 mld zł, co oznacza, że zarówno OFE Commercial Union, jak i ING Nationale-Nederlanden już w tej chwili musiałyby pobierać niższe opłaty. Także najwyższy próg, który wg rządu powinien wynosić 80 mld zł, został przez posłów obniżony do 65 mld zł (od większych aktywów OFE miałyby pobierać 20,1 mln zł plus 0,015% nadwyżki ponad 65 mld zł).

- Te zmiany uderzają finansowo przede wszystkim w duże fundusze, jednak ich skutek może być odwrotny od zamierzonego - powiedział P. Szczepiórkowski. - Może się bowiem okazać, że duże fundusze będą miały wyraźnie niższe opłaty od mniejszych.

Reklama
Reklama

Duzi niekoniecznie stracą

Na dodatek, w ustawie zapisano, że po wejściu ustawy w życie te OFE, które mają w swoich statutach zapisane kwotowe limity wysokości opłaty za zarządzanie, nie mogą ich zmieniać aż do 2010 r. Chodzi o OFE AIG, ING NN oraz Generali. W sytuacji, gdy spada wysokość prowizji, może to oznaczać dla nich spore straty.

- Oznacza to, że te towarzystwa, które w swoich funduszach zapisały limity, a więc mają niskie opłaty, zostały za to ukarane - stwierdziła E. Lewicka.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama