W czwartek rano na rynku obligacji skarbowych obserwowaliśmy kontynuację wzrostowego trendu ze środy. W trakcie sesji pojawili się gracze stopniowo realizujący zyski. Były wśród nich duże banki z Londynu. Ich aktywizacja osłabiła ceny. Wkrótce pojawili się chętni do kupowania obligacji po niższych cenach, jednak nie byli w stanie powstrzymać sprzedających. Tymczasem na światowych rynkach obligacji trwał trend horyzontalny przy umiarkowanych obrotach. Informacja o spadku liczby bezrobotnych w USA osłabiła ceny długu na świecie i spowodowała masową wyprzedaż w Polsce. Pod koniec sesji, w porównaniu z zamknięciem z dnia poprzedniego, rynek wycenił obligacje benchmarkowe na następujących poziomach: dwuletnią OK0405 na 4,91% (wzrost rentowności +2 pb.); pięcioletnią PS0608 5,36% (+10 pb.); i dziesięcioletnią DS1013 5,59% (+10 pb.).
Po takim dniu jak wczorajszy, trudno wskazać, co się będzie dzieło na rynku dzisiaj. Wydaje się, że pojawią sie kupujący, jednak nie spodziewam się, żeby rynek szybko odzyskał witalność.