Reklama

MinFin złagodzi do końca roku przepisy o złych kredytach banków

Warszawa, 28.07.2003 (ISB) -- Ministerstwo Finansów przygotuje do końca roku nowe rozporządzenie mające na celu złagodzenie przepisów dotyczących rezerw celowych banków, powiedział agencji ISB w poniedziałek Jan Koleśnik ze Związku Banków Polskich (ZBP). Nowe zasady mają ułatwić działalność kredytową banków i - w rezultacie - finansowanie rozwoju gospodarczego w Polsce.

Publikacja: 28.07.2003 14:53

"Trwają rozmowy z Ministerstwem Finansów na temat złagodzenia i zmiany niektórych warunków naliczania rezerw celowych i kredytów wątpliwych, czy zagrożonych. Trwają też rozmowy dotyczące innego podatkowego traktowania już utworzonych rezerw celowych" - powiedział ISB Koleśnik.Jak dowiedziała się agencja ISB, rozmowy zostały zainicjowane przez wicepremiera ds. gospodarczych Jerzego Hausnera, który zapowiedział prace i dyskusję z ZBP na ten temat podczas jednego z posiedzeń Komisji Trójstronnej. Celem wicepremiera jest dążenie do zaktywizowania sektora bankowego i złagodzenia przepisów, tak aby ułatwić bankom kredytowanie rozwoju przedsiębiorstw i całej gospodarki.

"Rezultatem tych działań będzie na pewno wzmożenie akcji kredytowej banków" - powiedział Koleśnik.

ZBP przekazał 3 lipca Ministerstwu Finansów listę 20 postulatów zmieniających przepisy o rezerwach celowych. Bankowcy liczą, że ich uwagi będą przez resort brane pod uwagę.

"Jest oczywiste, że przepisy te należy złagodzić. Nie mam wątpliwości, że minister finansów przychyli się do tego" - powiedział Koleśnik.

Wysoki odsetek kredytów zagrożonych w polskim sektorze bankowym, szacowany na ponad 20% portfeli banków po pierwszym kwartale 2003 roku, zmusza banki do tworzenia znacznych rezerw, co wpływa na ich wyniki finansowe i możliwości udzielania kredytów. Duży wpływ na tę sytuację ma, zdaniem niektórych analityków, dość ostry nadzór bankowy w Polsce.

Reklama
Reklama

Polskie regulacje nadzorcze w zakresie zasad klasyfikacji kredytów, tworzące swoisty system wczesnego ostrzegania przed ryzykiem kredytowym, są ostrzejsze od stosowanych w wielu krajach, uważa prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszek Balcerowicz.

"Gdyby uwzględnić tylko kredyty wątpliwe oraz stracone pozostające w bilansie banków nie dłużej niż rok, to współczynnik kredytów zagrożonych w grudniu 2002 r. wyniósłby 7,6% wszystkich kredytów" - powiedział w zeszłotygodniowym przemówieniu w Sejmie Balcerowicz.

Według polskich przepisów, w grudniu 2002 roku odsetek ten wyniósł 20,7%.

Do kategorii zagrożonych kredytów zalicza się w Polsce bowiem również kredyty, które są obsługiwane regularnie, ale zostały udzielone firmom, których sytuacja finansowa uznawana jest za niestabilną. W wielu krajach takie kredyty nie są zaliczane do złych kredytów.

Aby jednak znacznie poprawić dostępność kredytów dla przedsiębiorców, oprócz złagodzenia przepisów nadzoru bankowego, rząd musi ograniczać zadłużenie państwa i emisje obligacji. Banki, zamiast udzielać kredytów, chętnie wykupują obligacje Skarbu Państwa, które stanowią instrument o mniejszym ryzyku, ale wciąż dość korzystnym poziomie zwrotu. Przedstawiciele NBP, jak i ekonomiści, często ostrzegają przed rosnącym "efektem wypychania" przedsiębiorców przez deficyt i dług państwa w dostępie do środków na inwestycje. (ISB)

Karolina Słowikowska

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama