Reklama

NBP może skupować dług zagraniczny

NBP i Ministerstwo Finansów pracują nad sposobem wykorzystania rezerwy walutowej. Jeden z nich to skup polskiego długu zagranicznego przez bank centralny. Prawo na to zezwala, jednak UE może mieć zastrzeżenia.

Publikacja: 29.07.2003 09:21

Sposób wykorzystania rezerwy walutowej NBP jest od kilku tygodni przedmiotem rozmów pomiędzy resortem finansów i bankiem centralnym. W grę wchodzi kwota 1-1,5 mld dolarów, za którą rząd chce zredukować zadłużenie.

Kupujmy dług

Propozycji ze strony resortu finansów było kilka - upadła sprawa rezerwy rewaluacyjnej, NBP nie zgodzi się raczej na sprzedaż dewiz po kursie niższym niż rynkowy. Bank centralny ma jednak jeszcze jedną możliwość ulżenia polskiemu budżetowi - może sam skupować polski dług zagraniczny. Prawo tego nie zabrania, zakazuje jedynie finansowanie bieżącego deficytu budżetowego. - Skup długu zagranicznego przez NBP jest możliwy do przeprowadzenia. Aktywa banku centralnego są denominowane w walucie, więc nie zmieni to jego ogólnego bilansu - wyjaśnia Witold Orłowski, szef doradców ekonomicznych prezydenta.

Można więc wykupić polskie obligacje lub część długu od Klubu Paryskiego.

Korzyści resortu finansów

Reklama
Reklama

Skup długu zagranicznego przez NBP jest na pewno korzystny dla polskiego rządu. Właścicielem zadłużenia staje się instytucja, której w równym stopniu jak jemu zależy na obniżaniu kosztów jego obsługi. Resort finansów może wszak negocjować z nowym, przyjaźnie nastawionym właścicielem oprocentowanie oraz terminy spłat zadłużenia.

- Taka operacja musi być opłacalna także dla banku centralnego, a więc wpłynie na wzrost jego zysku. Zysku, który przecież trafia do państwowej kasy - przypomina Witold Orłowski.

NBP też zyska

Operacja skupu musi zostać przeanalizowana przez NBP. Głównym jego celem nie jest zarabianie, lecz bezpieczne lokowanie rezerwy walutowej. Inwestowana jest więc głównie w bezpieczne, ale mało rentowne papiery o ratingu AAA, np. obligacje rządu USA czy Niemiec. Zaangażowanie części rezerw w wykup długu wiązałoby się z koniecznością z likwidacji części lokat. To może okazać się opłacalne, choć zwiększy ryzyko inwestycyjne. Jednak, zdaniem ekspertów, można sobie na to pozwolić, gdyż Polska jest krajem o wysokim poziomie wiarygodności. Dodatkowo NBP będzie miał pełną kontrolę nad swoimi pieniędzmi, sam będzie decydował, który dług, i za ile, wykupi.

- Aby ta operacja miała sens, NBP musi kupić papiery o wyższym oprocentowaniu niż te, z których zrezygnuje. Następnie powinien zaproponować resortowi finansów nowe warunki spłaty, korzystne dla Skarbu Państwa - tłumaczy Richard Mbewe, główny ekonomista WGI.

Według ekspertów, jedynym ryzykiem związanym z wykupem zadłużenia państwa polskiego przez NBP jest reakcja krajów UE. Taka operacja nie jest zabroniona prawem, ale może być negatywnie oceniona przez Komisję Europejską. Jednak decyzja będzie należeć do Andrzeja Raczko i Leszka Balcerowicza.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama