Reklama

Jan Czekaj zostanie nowym członkiem RPP

Wiceminister finansów Jan Czekaj jest oficjalnym kandydatem SLD na nowego członka Rady Polityki Pieniężnej. Będzie on zapewne zwolennikiem łagodnej polityki pieniężnej.

Publikacja: 29.07.2003 09:24

Sojusz Lewicy Demokratycznej zdecydował, że kandydatem tego klubu na członka RPP zostanie obecny wiceminister finansów, Jan Czekaj. Ma on zająć miejsce tragicznie zmarłego Janusza Krzyżewskiego. Zdaniem ekspertów, osoba rekomendowana przez największe ugrupowanie parlamentarne jest praktycznie pewna nominacji.

Status quo

Dla polityki pieniężnej osoba nowego członka rady nie ma większego znaczenia. Od początku było wiadomo, że będzie wybierał go Sejm, czyli w praktyce SLD. Jasne jest też, że zasili szeregi "gołębi", czyli zwolenników systematycznego cięcia stóp procentowych. Jednak także Janusz Krzyżewski był zwolennikiem luzowania polityki monetarnej - w ostatnich dwóch latach poparł każdą redukcję stóp procentowych.

- Będziemy mieć do czynienia z powrotem sytuacji, w której jastrzębie i gołębie będą miały taki sam wpływ w Radzie, a o tym, co stanie się ze stopami, decydować będzie głos prezesa Leszka Balcerowicza - uważa Krzysztof Rybiński, główny ekonomista BPH PBK.

- Jan Czekaj jest zwolennikiem obniżania stóp procentowych, jednak nigdy nie zdecydował się na ostrą krytykę RPP. Uczestniczył w rozmowach MF z bankiem centralnym i przyczynił się do unormowania relacji pomiędzy obiema instytucjami. To dobrze rokuje jego współpracy z pozostałymi członkami RPP - dodaje Marek Zuber, główny ekonomista TMS.

Reklama
Reklama

Głosowanie nad kandydaturą nowego członka do Rady może odbyć się najwcześniej 27 sierpnia 2003. W tej sytuacji najbliższej redukcji stóp należy spodziewać się najwcześniej we wrześniu.

Zmiany w resorcie

Jan Czekaj jest kolejnym w odstępie kilku tygodni prominentnym urzędnikiem MF, który odchodzi z resortu - w czerwcu na stanowisko wiceprezesa GPW odszedł Andrzej Sopoćko. Analityków nie dziwią jednak decyzje personalne ministra Andrzeja Raczko. Odchodzący wiceminister finansów był odpowiedzialny w resorcie m.in. za sprawy podatkowe i dał się poznać jako zwolennik wysokich podatków. W ocenie analityków nie był więc w stanie porozumieć się z Andrzejem Raczko oraz koordynatorem polityki gospodarczej rządu Jerzym Hausnerem, którzy publicznie deklarują chęć ich obniżania. Jednak dla bieżącej pracy resortu finansów nie powinno to mieć większego znaczenia. - Wszystkie decyzje dotyczące przyszłorocznego systemu podatkowego zostały już podjęte. Nowy wiceminister będzie miał więc dużo czasu na przygotowanie własnych rozwiązań na 2005 r. - ocenia Marek Zuber.

Możliwe jednak, że nie tylko względy merytoryczne zdecydowały o powierzeniu wiceministrowi finansów nowych zadań.

- Nowy minister sam wybiera sobie współpracowników, którym ufa. Jan Czekaj był człowiekiem Grzegorza Kołodki i musiał odejść. Z drugiej strony jego praca na stanowisku wiceministra nie okazała się szczególnie owocna - mówi Mirosław Gronicki, główny ekonomista Banku Millennium.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama