Sojusz Lewicy Demokratycznej zdecydował, że kandydatem tego klubu na członka RPP zostanie obecny wiceminister finansów, Jan Czekaj. Ma on zająć miejsce tragicznie zmarłego Janusza Krzyżewskiego. Zdaniem ekspertów, osoba rekomendowana przez największe ugrupowanie parlamentarne jest praktycznie pewna nominacji.
Status quo
Dla polityki pieniężnej osoba nowego członka rady nie ma większego znaczenia. Od początku było wiadomo, że będzie wybierał go Sejm, czyli w praktyce SLD. Jasne jest też, że zasili szeregi "gołębi", czyli zwolenników systematycznego cięcia stóp procentowych. Jednak także Janusz Krzyżewski był zwolennikiem luzowania polityki monetarnej - w ostatnich dwóch latach poparł każdą redukcję stóp procentowych.
- Będziemy mieć do czynienia z powrotem sytuacji, w której jastrzębie i gołębie będą miały taki sam wpływ w Radzie, a o tym, co stanie się ze stopami, decydować będzie głos prezesa Leszka Balcerowicza - uważa Krzysztof Rybiński, główny ekonomista BPH PBK.
- Jan Czekaj jest zwolennikiem obniżania stóp procentowych, jednak nigdy nie zdecydował się na ostrą krytykę RPP. Uczestniczył w rozmowach MF z bankiem centralnym i przyczynił się do unormowania relacji pomiędzy obiema instytucjami. To dobrze rokuje jego współpracy z pozostałymi członkami RPP - dodaje Marek Zuber, główny ekonomista TMS.