Walne Zachodniego NFI udzieliło absolutorium jedynie jednemu członkowi zarządu - Piotrowi Wielowieyskiemu. Skwitowania nie dostali były prezes Marek Łatacz, przez wiele lat znany na rynku kapitałowym jako dyrektor ds. nadzoru KPWiG, oraz Zbigniew Błaszczyk.
Inaczej było w powiązanych z Zachodnim NFI spółkach - "Siódemce" i Foksalu. Absolutorium dostali wszyscy menedżerowie, w tym Dariusz Janus, który został odwołany z zarządu 7NFI pod koniec ubiegłego roku, oraz Jacek Waśniewski, który nieco wcześniej złożył rezygnację z funkcji prezesa Foksala. Najprawdopodobniej akcjonariusze uznali, że na skwitowanie zasługują ci menedżerowie, którzy nie kwestionowali zainicjowanej przez SP zmiany warty w funduszach i albo stali się sojusznikami MSP, albo pogodzili się z odwołaniem. M. Łatacz i Z. Błaszczyk nie należeli do tego grona.
Skarbowi Państwa - jak wskazują nieoficjalne informacje: głównie ówczesnemu wiceministrowi Ireneuszowi Sitarskiemu - chodziło o przejęcie kontroli nad całą, zwartą strukturą. Foksal wraz z Zachodnim i 7NFI im. Kazimierza Wielkiego tworzą grupę wzajemnie powiązanych kapitałowo funduszy. Inwestują we własne akcje także za pomocą specjalnie w tym celu stworzonych i przez nie kontrolowanych wehikułów - spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Ponadto jeszcze kilka miesięcy temu miały one wspólną firmę zarządzającą - Private Equity Poland. Nie miały za to inwestora strategicznego.
Skarb Państwa, jak pokazały ostatnie walne, dokonał skutecznego przewrotu. NFI nie mają już firmy zarządzającej, a ich menedżment został częściowo wymieniony.
Pozycja Skarbu może się dodatkowo wzmocnić. Akcjonariusze Zachodniego zdecydowali już o obniżeniu kapitału zakładowego z 3 do 2,1 mln zł, poprzez umorzenie 8,7 mln akcji (prawie 30% pierwotnego kapitału). Automatycznie zwiększy się udział w kapitale pozostałych akcjonariuszy. Kogo, poza SP? Oficjalne, publikowane w raportach finansowych, listy akcjonariuszy NFI nie dają jasnej odpowiedzi na to pytanie.