Do rangi najważniejszych wydarzeń ostatniego tygodnia urastają zmiana średniookresowej tendencji na rynku euro i dolara, która będzie determinować notowania tych walut w relacji do złotego oraz kolejne pesymistyczne doniesienia z sektora bankowego, wskazujące na utrzymujące się kłopoty strukturalne (zmniejszające się marże odsetkowe, wysoki udział złych kredytów, spadek kursów obligacji) tej grupy spółek. Warto też wspomnieć o dalszej wyprzedaży polskich obligacji, będącej odbiciem tendencji na światowych rynkach instrumentów skarbowych. Wszystkie te czynniki będą oddziaływać na kondycję naszej giełdy również w najbliższych dniach.
Dolar znów się umacnia
Od początku czerwca amerykański dolar systematycznie zyskuje w relacji do wspólnej waluty. W tym czasie kurs euro spadł z 1,19 w okolice 1,11 dolara. Bliska jest więc zmiana trendu. Taka sytuacja będzie miała wpływ na wartość złotego w stosunku do obu walut. Od dłuższego czasu zauważalna jest zależność, że mniej więcej tyle, ile złoty zyskiwał wobec dolara, tyle tracił do euro. To przekonuje, że notowania euro do dolara w największym stopniu wpływają na wartość polskiej waluty. Wraz z prawdopodobnym osłabianiem się wspólnego pieniądza w kolejnych tygodniach można oczekiwać wzrostu ceny dolara i spadku ceny euro wyrażonych w złotych. To zaś będzie rodzić określone konsekwencje dla firm z warszawskiego parkietu.
Problemy eksporterów
Uderzy przede wszystkim w eksporterów, dla których warunki konkurencji na europejskich rynkach zaostrzą się. Może to odbić się na postrzeganiu przez inwestorów akcji Kęt i Świecia, na którym i tak już ciąży plan dokapitalizowania tymi walorami Kompanii Węglowej. To samo dotyczy mocno kupowanego ostatnio KGHM, a z mniejszych spółek na przykład Forte. Jednocześnie umocnienie złotego do euro byłoby korzystne dla firm posiadających zadłużenie we wspólnej walucie. Tu ciekawym przypadkiem jest Telekomunikacja. W ubiegłym roku, kiedy euro mocno drożało, wiele razy wspominało się o niekorzystnym wpływie tej tendencji na wyniki spółki. Oczekując teraz umocnienia złotego, można oczekiwać odwrotnego wpływu. Jednak sprawa nie jest taka oczywista, gdyż TP w ostatnim czasie informowała, że stopniowo zwiększa stopień zabezpieczenia zadłużenia w walutach obcych przed ryzykiem kursowym. A to oznacza, że w coraz mniejszym stopniu zmiany wartości złotego wpływają na wyniki spółki.