Huta Stalowa Wola jest jedną z ponad 40 firm, która złożyła w Agencji Rozwoju Przemysłu plan restrukturyzacji, w oparciu o ustawę o pomocy publicznej dla firm o szczególnym znaczeniu dla rynku pracy. ARP zaopiniowała wniosek w kwietniu i przesłała do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który musi ocenić zgodność programu z ustawą o pomocy publicznej. Do dziś jednak decyzji nie wydał. - Poprosiliśmy ARP o uzupełnienie wniosku i czekamy na odpowiedź agencji - powiedziała nam Elżbieta Anders, rzecznik prasowy UOKiK. Informacji tej zaprzecza ARP. - My już dawno uzupełniliśmy wniosek na prośbę Urzędu i czekamy na ich decyzję - mówi Roma Sarzyńska, rzecznik prasowy ARP.
Sprawą zaniepokojone jest kierownictwo zakładów ze Stalowej Woli. Firma cierpi na brak gotówki i pilnie potrzebuje pożyczki na zakup komponentów do produkcji maszyn budowlanych. - Jeżeli nasz wniosek się gdzieś zgubił, to przydałoby się, żeby go ktoś poszukał. U nas każdy dzień zwłoki w przyznaniu pożyczki to zwiększenie ryzyka, że przepadną nam kontrakty - mówi Zbigniew Nita, rzecznik HSW. Jego zdaniem, prezes ARP Arkadiusz Krężel zapewniał podczas wizyty w zakładzie w tym tygodniu, że pieniądze dla huty są zarezerwowane na koncie ARP. Ich uruchomienie jest uzależnione od decyzji UOKiK-u.
Holding ze Stalowej Woli zatrudnia ok. 3 tys. ludzi. 40% produkcji przeznacza na eksport, którego wartość w ubiegłym roku wyniosła 230 mln zł. W tym roku jest szansa na osiągnięcie lepszego wyniku.
Tymczasem dwa tygodnie temu wiceminister skarbu Andrzej Szarawarski mówił w Sejmie, że decyzja UOKiK-u miała zapaść jeszcze w lipcu, tak by w pierwszych dniach sierpnia huta mogła dostać pożyczkę. Wydaje się, że od tamtego czasu w sprawie programu restrukturyzacyjnego dla HSW nic nie zrobiono. Plan zakłada udzielenie pomocy publicznej dla całego holdingu, w kwocie 280 mln zł. Wśród jej form jest 40 mln zł pożyczki gotówkowej.