Tak zwany "Paragraf 500" (Rule 500) zobowiązywał spółki chcące wyjść z NYSE do przeprowadzenia żmudnej wewnętrznej procedury. Giełda wymagała od władz korporacji zgody od specjalnie powołanej komisji audytorskiej, pozytywnej decyzji pełnej rady nadzorczej oraz powiadomienia 35 największych inwestorów. Teraz NYSE chce zrezygnować z konieczności powoływania specjalnej komisji.

Władzom NYSE nadal szczególnie zależy na tym, aby w procesie podejmowania decyzji brali udział niezależni dyrektorzy, bezpośrednio nie zainteresowani finansowo w ewentualnym wycofaniu się z rynku. Stąd też o rozpoczęciu procesu wyjścia z NYSE nadal ma decydować głos pełnej rady nadzorczej oraz pozytywne stanowisko Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).

Rozluźnienia przepisów stanowczo domaga się od lat konkurujący z NYSE Nasdaq.

Będzie to już kolejne rozluźnienie przepisów wprowadzone przez władze największej giełdy w USA. W 1999 r. NYSE zrezygnowały z wymogu zgody zebrania udziałowców na wycofanie się z rynku. Mimo to przepisy okazały się zbyt restrykcyjne, bo w ciągu ponad trzech lat z giełdy wyszła tylko jedna firma - technologiczny Aeroflex.

Nie wiadomo, czy rozluźnienie przepisów zapoczątkuje exodus z NYSE na Nasdaq. Dotychczas proces był odwrotny: kilkadziesiąt spółek przeniosło się z rynku nowoczesnych technologii na NYSE. n