Instytut Turystyki szacuje, że w I półroczu br. do Polski przyjechało 22,5 mln osób. Największy spadek przyjazdów zanotowano na granicy z Rosją i Ukrainą. Na zachodniej granicy spadki są mniejsze, choć bez większych szans na poprawę w najbliższym czasie. - Przez następne dwa lata może utrzymywać się stagnacja - powiedział Krzysztof Łopaciński, dyrektor Instytutu Turystyki. Regres nastąpił również w ruchu turystycznym. - Można oszacować, że nastąpił spadek o kilka procent - powiedział Witold Bartosiewicz, kierownik Zakładu Badań Statystycznych IT. Według niego, w ciągu pierwszych sześciu miesięcy Polskę odwiedziło około 6,1-6,2 mln turystów. W ub.r. odwiedziło nas ok. 14,2 mln turystów.