NASD domaga się, aby firmy z Wall Street wyraźnie precyzowały na piśmie wszystkie finansowe zależności między maklerem a funduszem powierniczym, jeszcze przed otwarciem konta w banku inwestycyjnym bądź przed transakcją zakupu akcji. Członkowie NASD będą mieli obowiązek uaktualniania tych informacji przynajmniej dwa razy w roku na swoich stronach internetowych.
NASD domaga się, aby domy maklerskie ujawniały dwie kategorie finansowych rekompensat otrzymywanych od funduszy powierniczych. Pierwsza dotyczy sum za umieszczenie danej rodziny funduszy w ofercie domu brokerskiego i jest odpowiednikiem opłat "półkowych", pobieranych przez supermarkety za umieszczenie produktów określonego producenta w swojej ofercie. Druga kategoria opłat to konkretne "komisowe", otrzymywane przez doradców finansowych za sprzedaż jednostek funduszu. - Przy kupowaniu funduszy inwestorzy powinni wiedzieć, jakie są finansowe motywacje członków NASD lub ich przedstawicieli rekomendujących dany produkt - powiedział Robert R. Glauber, prezes i dyrektor wykonawczy NASD, podkreślając wagę dostępu do informacji przed podjęciem decyzji o inwestycji.
NASD od dłuższego czasu próbuje uregulować obrót jednostkami funduszy powierniczych przez domy maklerskie. Od początku 2001 r. podjęto akcje dyscyplinarne aż w 75 przypadkach. Wprowadzono także, przy współpracy z Komisją Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), szereg nowych regulacji, mających poprawić "przejrzystość" relacji łączących poszczególne instytucje z Wall Street. n