Przez kilka ostatnich tygodni kontrakty poruszały się we wzrostowym kanale trendowym. Górnym jego ograniczeniem była linia łącząca trzy wierzchołki z drugiej połowy lipca. Wzrost z ostatnich sesji spowodował przełamanie tej linii i tym samym wybicie górą z kanału. Minimalny zasięg wzrostu po takim sygnale powinien być porównywalny z szerokością kanału. W tym przypadku jest to około 60 pkt. Po dodaniu do punktu przełamania górnej linii kanału (1405 pkt) otrzymujemy prognozę wzrostu do 1465 pkt. Dokładnie na tym samym poziomie znajduje się ważny szczyt z 28 stycznia 2002 r. Biorąc pod uwagę dynamikę ostatnich wzrostów, testowanie oporu może nastąpić już w środę.
Trudno powiedzieć, czy bariera ta będzie w stanie zupełnie zatrzymać wzrosty, ale z pewnością powinno tam dojść do jakichś zawirowań. Może to być, na przykład, ruch powrotny do wsparcia w przedziale 1430-1410 pkt, składającego się z dolnej połowy wtorkowej białej świecy, wspomnianej na początku przełamanej górnej linii kanału oraz lokalnych szczytów z marca i maja 2002 r.
Przyśpieszenie wzrostu idealnie pasuje do hiperboli zwyżkującej, jaka tworzy się na wykresie kontraktów przynajmniej od października 2002 r. Formacje tego typu na ogół wynoszą dany instrument znacznie powyżej spodziewanych wcześniej poziomów. Niestety, załamanie hiperboli na ogół jest bardzo gwałtowne i nie zawsze poprzedzone wyraźnymi sygnałami. Tym większą wagę należy przykładać do sygnałów ostrzegawczych w rodzaju negatywnych dywergencji na RSI i MACD. Wprawdzie ostatni wzrost kontraktów poprawił obraz tych wskaźników (MACD ponownie znalazł się nad linią sygnału, a RSI przełamał linię trendu spadkowego), ale do zanegowania dywergencji trochę jeszcze brakuje. n