W II kwartale spółka zanotowała stratę netto na poziomie 4,8 mln zł, przy przychodach w wysokości 53,9 mln zł. Rok wcześniej wielkości te wyniosły odpowiednio 1,4 mln zł i 68,8 mln zł. - Spadek przychodów był do przewidzenia. Działamy na trudnym rynku, holding przeżywa restrukturyzację, zmniejsza się zatrudnienie - mówi Wiesław Różacki, prezes spółki. Wynik netto obciążyły rosnące - ze względu na problemy spółki z płynnością - koszty finansowe i zawiązana rezerwa na odsetki od kredytów, przekraczająca 2 mln zł. Zobowiązania krótkoterminowe obniżyły się do 123,5 mln zł, w porównaniu ze 130,9 mln zł na koniec czerwca 2002 r. Koszty finansowe wzrosły niemal dwa i pół razy do 5,1 mln zł. Spółka przeprowadza restrukturyzację zatrudnienia. Na koniec 2002 r. holding zatrudniał ok. 2,5 tys. osób, obecnie poniżej 2 tys. - Jesteśmy w trakcie zwolnień grupowych. Docelowo będziemy zatrudniali ok. 1800 osób. Główną falę redukcji mamy już za sobą - twierdzi prezes.

Energomontaż-Północ, spółka zajmująca się m.in. budową obiektów przemysłowych oraz robotami montażowymi dla sektora energetycznego, dąży do zawarcia układu z wierzycielami. - Mimo trudności z płynnością, firma na bieżąco realizuje kontrakty, ale samo zawarcie układu jest konieczne do złapania oddechu. Otrzymaliśmy już zgodę sądu na otwarcie postępowania. Trwają rozmowy z wierzycielami. Wszystko jest na dobrej drodze - mówi W. Różacki. Lista wierzycieli ma być zamknięta 22 września.

Warszawska spółka liczy na zdobycie kontraktów w Iraku. - Pozyskiwanie zleceń to nie jest oczywiście kwestia tego roku. Jesteśmy natomiast w końcowej fazie uzgodnień, jeśli chodzi o warunki uczestnictwa w jednym z trzech największych konsorcjów, ubiegających się o kontrakty na rynku irackim - mówi prezes.