Ostatnie miesiące to silne wzrosty na rynku akcji. Czy są uzasadnione?
Hossa, z którą mamy do czynienia od kilku miesięcy, ma dwa podłoża. Pierwsze, to spadek stóp procentowych. Lokowanie oszczędności w papiery dłużne przestaje być opłacalne i nie przynosi już takich stóp zwrotu jak jeszcze w ubiegłym roku. Inwestorzy są skłonni akceptować większe ryzyko i łaskawszym okiem patrzą na giełdę papierów wartościowych. Drugi czynnik to ożywienie gospodarcze. Kondycja finansowa spółek giełdowych, wyraźnie się poprawia. Lepsze wyniki, wyższe zyski zachęcają do kupowania akcji po wyższych cenach.
Kto przystąpił do wzmożonych zakupów - czy są to inwestorzy krajowi, czy zagraniczni?
Myślę, że popyt na akcje zgłaszają zarówno polscy, jak i zagraniczni inwestorzy. Rodzimy kapitał interesuje się zwłaszcza spółkami średniej wielkości. W takich inwestycjach specjalizują się ostatnio fundusze inwestycyjne, do których szerokim strumieniem płyną nowe kapitały. Można powiedzieć, że nastąpiła bezprecedensowa mobilizacja oszczędności w ramach TFI.
Skąd wzięła się "moda" na mniejsze spółki?