Ta prawidłowość dotyczy szczególnie największych firm, skupionych w indeksie DJIA. Na tak zwanym szerokim rynku, na którym koniunkturę opisuje wskaźnik S&P 500, było lepiej - zwyżka indeksu w większym stopniu odpowiadała dynamice wzrostu zysków. Taka tendencja znalazła odbicie w skali zwyżki podstawowych indeksów giełdowych. DJIA od wiosny zyskał wyraźnie mniej niż S&P 500, czy Nasdaq.
Rosły zyski i kursy
Poprawie kondycji przedsiębiorstw towarzyszyła pokaźna aprecjacja ich kursów w II kwartale. Wyrażało to oczekiwania inwestorów, że wzrost zysków będzie trwałym procesem i druga połowa roku przyniesie jego umocnienie. W efekcie w wielu przypadkach kursy wzrosły w większym stopniu, niż poprawiły się wyniki. Obecnie dla prawie 2/3 spółek z indeksu DJIA wskaźnik C/Z (cena do zysku przypadającego na jedną akcję) jest wyższy niż był po I kwartale. W dodatku w większości przypadków przekracza poziom 20, powyżej którego uznaje się akcje za przewartościowane. Ten element stanowi kolejne potwierdzenie bardzo rozbudzonych nadziei inwestorów, tak charakterystycznych dla wszystkich poprzednich korekt w bessie. Powiedzmy jasno: wcale nie muszą być one tym razem zawiedzione, lecz ich zaspokojenie wcale nie będzie łatwe. Osiągnięte w II kwartale rezultaty finansowe nie pozwalają jednoznacznie stwierdzić, czy doszło do definitywnego przełamania niekorzystnych tendencji. Na to wskazywałaby pobieżna analiza wyników, ale jeśli przyjrzeć się szczegółom, odnajdujemy wiele powodów, skłaniających do ostrożności. Nadal w dużym stopniu poprawa zysków była wynikiem cięcia kosztów, zaś wzrost przychodów ze sprzedaży był bardzo umiarkowany. Średnio dla spółek z DJIA wyniósł 3,5%, a dla firm z S&P 500 ok. 6% w porównaniu z II kwartałem 2003 r. z tym samym okresem ub.r. Oznacza to spadek dynamiki wzrostu sprzedaży w porównaniu z wynikami za I kwartał tego roku.
Analitycy nie są jednak zgodni co do tego, na ile poprawa sprzedaży jest efektem realnego zwiększenia się popytu w gospodarce, a w jakim - rezultatem osłabienia dolara. Dobrym przykładem jest DuPont. Jego sprzedaż poprawiła się o ok. 1/10 w porównaniu z II kwartałem 2002 r. Jednocześnie na konferencji prasowej towarzyszącej opublikowaniu raportu kwartalnego, spółka przekazała informację, że prawie połowa wzrostu przychodów była zasługą zmian kursu walutowego. Druga połowa wynikała z przeprowadzonych akwizycji, w znikomym stopniu z podniesienia cen, zaś wolumen sprzedaży produktów zupełnie się nie zmienił.
Wpływ słabego dolara