Chemia ciężka jest w Polsce reprezentowana przez pięć firm. Sytuacja tych spółek jest bardzo trudna - ich łączne zadłużenie sięga 2,5 mld zł. Program restrukturyzacji jest opracowywany w Ministerstwie Skarbu Państwa. Zakłada on, że powstanie jeden koncern, do którego zostanie wniesiony majątek wszystkich firm nawozowych i chemicznych. Nowy podmiot ma zostać dokapitalizowany ze środków publicznych.
Program zbyt ogólnikowy
Przeciw programowi restrukturyzacji wystąpiły związki zawodowe. Zdaniem Zygmunta Bargera, przewodniczącego NSZZ Solidarność w ZA Tarnów, wcześniej Nafta Polska, a później MSP (przejęło realizację projektu od NP), nie konsultowały założeń zmian z firmami, których miały one dotyczyć. - Program jest sformułowany bardzo ogólnikowo. Mówi się np. o zakładaniu parków przemysłowych, a nie precyzuje się tego, kto je będzie finansował. Poza tym bez odpowiedzi pozostaje wciąż pytanie, kto ma dokapitalizować zakłady chemii ciężkiej - mówi Z. Barger. Przedstawiciele organizacji związkowych wysłali do ministerstwa pismo, zawierające dziewięć postulatów. Od ich spełnienia uzależniają akceptację programu. Dotyczyły one m.in. obaw o to, że najbardziej rentowne części zakładów zostaną sprzedane, a mniej dochodowe zostaną w nowo tworzonym podmiocie. Pracownicy obawiają się również zwolnień.
Resort odpowiada
W dokumencie, do którego udało nam się dotrzeć, resort odpiera zarzuty pracowników sektora chemii ciężkiej, dotyczące m.in. prób sprzedaży najbardziej rentownych części firm. - Części nawozowe zostaną wniesione do jednej spółki, lecz pozostałe składniki majątkowe zostaną poddane restrukturyzacji w ramach istniejących zakładów (...) co oznacza konieczność poszukiwania nowych inwestorów - czytamy w piśmie. Tadeusz Soroka, podsekretarz stanu w MSP twierdzi, że znalezienie partnerów może oznaczać, że kupią oni jedynie część udziałów w niektórych jednostkach. Autorzy odpowiedzi na postulaty związkowców twierdzą, że uzyskanie dodatniego wyniku przez połączoną firmę azotowo-chemiczną będzie możliwe poprzez m.in. zmianę warunków dostaw gazu (głównie od PGNiG). W piśmie czytamy też, że na pozytywny wynik spółki wpłyną efekty synergii wynikające z połączenia (np. zmniejszenie kosztów transportu).