Czołowi gracze AC Milan Filippo Inzaghi i Gennaro Gattuso w ogóle nie wiedzą, ile w tym roku zarobią. Obaj bowiem związani są z klubem do 2008 r. tzw. ślepymi kontraktami. Ich dochody zależą więc od sytuacji finansowej spółki. AC Milan w przeciwieństwie do poprzednich sezonów w tym roku nie kupił ani jednej gwiazdy.

Dwie inne gwiazdy włoskiej ligi, Christian Vieri i Urugwajczyk Alvaro Recoba z Interu Mediolan, przystali na zmniejszenie pensji o jedną trzecią w nowym sezonie, który zaczyna się 31 sierpnia. "Gazzetta dello Sport" szacuje, że łączne wydatki na pensje dla piłkarzy w 18 czołowych włoskich klubach spadną w tym sezonie do 608 mln euro z 710 w poprzednim i z miliarda euro w sezonie 2001-2002.

Kluby angielskiej ekstraklasy wydały w tym roku na transfery o połowę mniej niż przed rokiem. W hiszpańskiej ekstraklasie liczba nowych graczy jest o 40% mniejsza. W całej Europie skończyła się epoka stale rosnących pensji i spektakularnych transferów. Przede wszystkim dlatego, że nie są już w stanie więcej płacić stacje telewizyjne, które w minionej dekadzie aż siedmiokrotnie zwiększyły przychody piłkarskich klubów. Brytyjska BSkyB, należąca do Ruperta Murdocha, zgodziła się zapłacić 1,02 mld funtów za trzyletnie prawa do transmisji 138 meczów w każdym sezonie, począwszy od maja 2004 r. Obecnie obowiązujący kontrakt opiewa na 1,11 mld funtów i pozwala na transmitowanie 66 meczów w sezonie przez trzy lata. Ale gdy był negocjowany ofertę podbijały NTL i ITV Digital. Obie zbankrutowały, a BSkyB straciła 3,9 mld USD w latach 1999-2000. Pierwszy kontrakt z Premiership spółka zawarła w 1991 r. i zapłaciła wtedy 214 mln funtów za prawa do transmisji rozgrywek przez pięć lat. Następny opiewał już na 670 mln funtów i dotyczył 4 lat.

Oczywiście, nie wszyscy muszą oszczędzać i nie wszystkim brakuje pieniędzy. Rosyjski miliarder Roman Abramowicz, właściciel spółki naftowej Sibnieft, za 60 mln funtów kupił brytyjski klub Chelsea, a za 75 mln funtów kupił do niego siedmiu nowych graczy. Real Madryt zapłacił 40,5 mln USD za kapitana reprezentacji Anglii Davida Beckhama, a Barcelona 25 mln USD za brazylijskiego mistrza świata Ronaldinho. Obaj piłkarze są jednak, zdaniem specjalistów i kibiców, warci takich pieniędzy, bo ich umiejętności są unikatowe w światowej skali. Analitycy branży podkreślają, że problemem wielu piłkarskich klubów było to, że płaciły po 5 mln USD nie za gwiazdy, ale za zwykłych boiskowych wyrobników. Teraz takich transferów już raczej nie będzie.