Zniżki dotyczą komputerów sprzedawanych bezpośrednio klientom, ale właśnie w ten sposób Dell upłynnia większość swoich pecetów. Upowszechnienie tej metody sprzedaży to jeden z największych sukcesów marketingowych komputerowego kolosa.
Decyzja Della oznacza kolejne kłopoty dla największego konkurenta - Hewlett-Packarda, który zaledwie kilkanaście godzin wcześniej opublikował nie najlepszy raport kwartalny. Wynikało z niego, że w ostatnich trzech miesiącach część HP produkująca komputery osobiste gubiła pieniądze. Powodem strat była konieczność obniżenia cen po poprzednich cięciach wprowadzonych przez Della.
Wiceprezes Della Rosendo G. Parra zapewnia co prawda, że decyzja o obniżkach cen była planowana od dłuższego czasu i nie jest skierowana przeciwko żadnemu z konkurentów, ale wiadomo, że to właśnie Hewlett-Packard ucierpi na niej najbardziej.
Zdaniem analityków, spółka ta będzie miała poważne problemy z szybkim zareagowaniem na posunięcie największego rywala, choć jest mało prawdopodobne, aby HP został definitywnie wypchnięty z rynku komputerów osobistych. Kierowany przez Carly Fiorinę kolos wciąż na przykład bije Della pod względem cen na rynku laptopów.
Poprzednia wojna cenowa wybuchła w USA w 2000 r., jeszcze na fali internetowej gorączki. Jej pośrednim wynikiem była fuzja Hewletta-Packarda z Compaqiem oraz wycofanie się Getway - piątego producenta pecetów - z operacji międzynarodowych.