Reklama

Merrill zapowiada koniec deflacji

Za dziewięć do dwunastu miesięcy Japonia powinna wyjść z pułapki deflacyjnej, która dławiła przez lata popyt na tym rynku - wynika z raportu Merrill Lynch. Druga gospodarka świata już niedługo powinna wykazywać stały wzrost PKB, także w ujęciu nominalnym.

Publikacja: 22.08.2003 09:53

"Japonia stoi przed istotnym punktem zwrotnym. Koniec deflacji zbliża się i niedługo będzie w zasięgu wzroku" - pisze Jesper Koll, główny analityk tej gospodarki w Merrill Lynch, w raporcie zatytułowanym "Sayonara Deflation".

Ekonomista podaje trzy powody, dlaczego oczekuje rychłego zaniku deflacji. Po pierwsze, są oznaki, że wzrost popytu wewnętrznego rozprzestrzenia się na coraz więcej sektorów gospodarki. Inwestycje przedsiębiorstw rosną, a konsumenci zwiększają zakupy w wyniku lepszej sytuacji na rynku pracy i wyższych dochodów.

Po drugie, obecna polityka rządu i Banku Japonii jest zdecydowanie proinflacyjna. Stosowanie neutralnej bądź lekko restrykcyjnej polityki fiskalnej i luźnej polityki monetarnej zupełnie zmienia perspektywy makroekonomiczne kraju.

Po trzecie wreszcie, w obliczu rosnących cen ludzie zmniejszą zasoby posiadanej gotówki, napędzając tym samym popyt. Szacuje się, że Japończycy trzymają w domach ok. 40 bln jenów (338 mld USD), co stanowi ok. 8% PKB. Jeśli te pieniądze wpłyną do systemu bankowego i gospodarki, wystarczą na kilkakrotne wypełnienie luki deflacyjnej - uważa Koll.

Perspektywy japońskiej gospodarki, wg Merrill Lynch, są znacznie lesze niż przewidywania innych ekspertów. Niedawny sondaż wśród dwunastu uznanych japońskich instytucji ekonomicznych, przeprowadzony przez dziennik gospodarczy "Nihon Keizai Shimbun", pokazał, że dziewięć z nich przewiduje spadek PKB w roku fiskalnym zaczynającym się w kwietniu 2004 r., a wszyscy spodziewają się obniżki PKB w roku bieżącym.

Reklama
Reklama

Dane opublikowane przez japoński rząd w tym miesiącu pokazują, że gospodarka rozwinęła się o 0,6% w II kwartale. Ta wielkość dotyczy jednak wzrostu realnego PKB, podczas gdy nominalny PKB, który nie uwzględnia ruchów cen, wzrósł tylko o 0,1%. Wynoszący -2,1% deflator PKB, który służy do przeliczania realnego PKB na nominalny, wskazuje, że ceny ciągle spadają.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama