Polski rynek ubezpieczeń majątkowych wykazuje dużą koncentrację, dlatego na podstawie wstępnych wyników dziesięciu największych firm można z dużym prawdopodobieństwem określić, jakie było I półrocze. Wygląda na to że po kiepskich trzech pierwszych miesiącach ubezpieczycielom udało się zwiększyć wpływy ze sprzedaży. W I kwartale br. łączny przypis składki liderów rankingu był niższy blisko o 1% niż przed rokiem. W II kwartale udało się z nawiązką odrobić te straty i przypis składki był o 121 mln zł wyższy niż na koniec czerwca ub.r. W ciągu półrocza 10 firm zebrało łącznie 6,67 mld zł składek.
Samochodowe drożdże
Wzrost przypisu składki odnotowało siedem firm. Wszystko wskazuje, że stało się to głównie za sprawą wyższych wpływów z ubezpieczeń komunikacyjnych. Największy - o 128,6 mln zł - nominalny wzrost przychodów odnotowało TU Allianz. Z przesłanych danych wynika, że ubezpieczyciel sprzedał również więcej polis majątkowych i finansowych. Drugie było STU Ergo Hestia, które zwiększyło przypis o 82,5 mln zł. Dwucyfrowe przyspieszenie było również udziałem: Cigna STU, KU Filar oraz Tryg Polska. W pozostałych firmach wzrosty były symboliczne.
Kwartalna poprawa w PZU
W I półroczu skurczyły się portfele trzech ubezpieczycieli: PZU, Warty oraz Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego. Jednak i tutaj widać poprawę. PZU zanotowało nawet 2,5-proc. wzrost sprzedaży w II kwartale br., przez co na koniec czerwca br. spadek sprzedaży był dwukrotnie niższy niż w ciągu trzech pierwszych miesięcy. Ujemną dynamikę składki wyhamowuje również PTU. Niepokoi blisko 3-proc. spadek przypisu składki w Warcie w II kwartale (na początku roku jeszcze rosła). Trzeba jednak przypomnieć, że PZU i Warta jako jedne z ostatnich zdecydowały się na obniżki cen ubezpieczeń samochodowych. Mają one jeszcze szansę odrobić straty.