Reklama

Zatory płatnicze coraz większe

Opóźnienia w regulowaniu zobowiązań w handlu wewnętrznym w Europie są coraz dłuższe i stwarzają coraz więcej problemów - wynika z sondażu przeprowadzonego wśród przedsiębiorców. Niektórzy obawiają się nawet, że zatory płatnicze kiedyś spowodują ich bankructwo.

Publikacja: 23.08.2003 09:27

Najbardziej sumienne w regulowaniu płatności są firmy austriackie. Średnio spóźniają się o niecałe 11 dni. Kolejne miejsca zajmują Niemcy i Hiszpanie (11 i 13 dni). Z najdłuższych, przeciętnie 71-dniowych odroczeń, korzystają przedsiębiorcy z Włoch. Jednak nawet tak długi okres nie zawsze im wystarcza na uregulowanie zobowiązań. Spóźniają się z płaceniem średnio o 28 dni. Najkrótsze terminy odroczonych płatności mają Holendrzy - 27 dni.

Sondaż wśród przedsiębiorców siedmiu państw przeprowadziła firma Intrum Justitia w I kw. br., ale wyniki dopiero niedawno zostały opublikowane. Podobne badania były robione w 1997 r. Od tego czasu wszystkie kraje, oprócz Niemiec, znanych z solidności swoich obywateli, pogorszyły rezultaty. Najbardziej Hiszpania, gdzie poprzednio firmy spóźniały się z płatnościami przeciętnie o 6 dni, teraz ponad 2 razy więcej.

W tegorocznym badaniu Intrum pytała firmy o powody, dla których powstają zatory płatnicze. Przedsiębiorcy oceniają, że najczęściej (w ponad 80% przypadków, tylko w Szwajcarii 71%) są to kłopoty finansowe dłużników. Przeznaczanie pieniędzy na refinansowanie to druga najczęściej wymieniana przyczyna (między 39% a 68%), choć nie dotyczy ona Austrii. Ponad jedna trzecia Szwajcarów wierzy, że zapłata wpływa do nich później z powodów administracyjnych.

Wśród konsekwencji, jakie może spowodować wydłużający się okres opóźnień w regulowaniu płatności, kierownicy firm wymieniają najczęściej wyższe koszty odsetek, spadek zysku i problemy z zachowaniem płynności finansowej. Kilka procent przedsiębiorców (najwięcej w Szwajcarii - 9%, a najmniej we Włoszech - 2%) boi się, że opóźnienia mogą doprowadzić do ich bankructwa.

Przedsiębiorcy byli pytani, w jaki sposób można rozwiązać problem. Najpowszechniej pożądane działanie to uchwalenie nowego prawa dotyczącego opóźnionych płatności. Np. w Szwajcarii karne odsetki, wynoszące obecnie 5%, są uznawane za zdecydowanie zbyt niskie. W dodatku są naliczane dopiero po wysłaniu pierwszego upomnienia przez wierzyciela. Oczekuje się, że bardziej surowe konsekwencje mogłyby zmusić do dotrzymywania terminów płatności.

Reklama
Reklama

Unia Europejska uchwaliła dyrektywę, która obliguje dłużników do płacenia odsetek już od pierwszego dnia przeterminowania należności. Na nich spadają także koszty administracyjne z tym związane. Jedna trzecia szwajcarskich firm oczekuje, że takie rozwiązanie polepszyłoby sytuację. Jednakże w Niemczech i Austrii tylko odpowiednio 14% i 11% biznesmenów odczuło poprawę po wprowadzeniu w życie powyższych przepisów.

Polska dostosowuje się do UE

Szacuje się, że zatory płatnicze to problem ponad 90% przedsiębiorców w naszym kraju. Nikt nie prowadzi badań nad długością okresów płatności i czasu zalegania z zapłatą. W handlu detalicznym warunki dyktują sieci hipermarketów, które żądają od dostawców przeciętnie 45-dniowego, a czasem nawet 180-dniowego odraczania terminów zapłaty.

Według obowiązującej ustawy o terminach płatności, małe przedsiębiorstwa (do 50 osób) mogą m.in. naliczać odsetki po 30 dniach od przeterminowania należności. W praktyce nikt się z tymi przepisami nie liczy. Małe firmy, chcąc pozostać na rynku, rezygnują z przysługujących im przywilejów. Nowa ustawa w tej sprawie ma wejść w życie od początku przyszłego roku. Będzie ona zgodna z dyrektywą UE. Prawo ma być bardziej surowe dla dłużników. Przepisy obejmą wszystkie firmy, wzrosną odsetki za zwłokę, a w określonych przypadkach należność będzie zabezpieczana wekslem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama