Według W. Orłowskiego, bez reform fiskalnych PKB w Polsce może rosnąć co najwyżej w tempie 5% rocznie. - Nie będzie tak imponującego ożywienia, jak w połowie lat 90. - twierdzi ekonomista.

Ministerstwo Finansów oszacowało ostatnio, że w czwartym kwartale wzrost gospodarczy może osiągnąć poziom 4% wobec 2,2% w pierwszym kwartale. W całym 2003 r. gospodarka ma rozwijać się w tempie 3,5%.

W opinii W. Orłowskiego, mimo poprawy koniunktury Rada Polityki Pieniężnej może dalej obniżać stopy procentowe. Na razie nie ma niebezpieczeństwa wzrostu inflacji.

W ubiegłym tygodniu GUS podsumował pierwsze siedem miesięcy w gospodarce. Najbardziej optymistyczne są sygnały wskazujące na ożywienie w inwestycjach. Wartość rozpoczętych projektów inwestycyjnych była w pierwszym półroczu prawie o jedna trzecią większa niż przed rokiem. Dobrych wyników dostarcza też przemysł. W lipcu produkcja wzrosła rok do roku o ponad 10%. Dobrze trzyma się również handel detaliczny.