Reklama

Problemy z podatkiem od rolników

Rolnicy mają własne systemy: podatkowy i ubezpieczeniowy. Do państwowej kasy oddają jednak zdecydowanie mniejsze daniny niż pozostali obywatele. Mimo to kolejne rządy odkładają reformę tego sektora gospodarki.

Publikacja: 26.08.2003 09:36

Walka o zrównanie przed fiskusem rolników i reszty obywateli to niekończące się dyskusje, pomysły i projekty. Ostatnim odważnym był Grzegorz Kołodko, który od przyszłego roku chciał obłożyć rolników 9-proc. podatkiem ryczałtowym, a od 2005 r. włączyć ich do powszechnego systemu. Zamierzał także zlikwidować Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, włączając ją do ZUS-u. Nie zdążył. Stracił posadę rządową.

Niechęć do reform

Na początku sierpnia Jerzy Hausner oświadczył, że rząd wycofuje się z planów opodatkowania rolników od 2004 r. Zapewnił jednak, że przygotuje nowy projekt rozwiązania tej kwestii, ale wejdzie on w życie najwcześniej w 2005 r. O konieczności zmian jest przekonany także minister rolnictwa. Wojciech Olejniczak uważa, że podatek gruntowy, niezależny od uzyskiwanych dochodów, jest niesprawiedliwy, choć dziś rolnicy płacą najczęściej podatki ryczałtowe, zaledwie 3-proc. VAT, mają szeroką gamę zwolnień i ulg. Objęci są również oddzielnym systemem ubezpieczeniowym KRUS. Oprócz tych udogodnień po wejściu do Unii Europejskiej zdobędą kolejne źródła dochodów w postaci dopłat bezpośrednich, które, według planów MF, będą zwolnione z podatku.

UE szansą

W latach 2004-2006 (tylko z budżetu UE) do rolnictwa i obszarów wiejskich trafi około 7,4 mld euro, czyli średnio blisko 2,5 mld rocznie. Będą to dopłaty do hektara gruntu posiadanego przez rolnika. Zdaniem ekonomistów, chwila wstąpienia do UE mogła być dobrym momentem, aby zrównać wobec fiskusa wszystkich podatników. Chęć otrzymania dopłat z unijnej kasy zmusza producentów rolnych do dobrowolnego określenia wielkości swoich gruntów i rodzaju produkcji. Można było za jednym zamachem sklasyfikować wszystkich rolników i włączyć do powszechnego systemu podatkowego - PIT lub CIT. Wynegocjowany przez byłego ministra rolnictwa Jarosława Kalinowskiego, uproszczony system dopłat uniemożliwia jednak takie rozwiązanie.

Reklama
Reklama

- Polski rolnik dostanie dopłatę w zależności od posiadanego areału, a nie jak unijny, w zależności od produkcji. Jednak UE zapowiada reformę systemu dopłat i może wówczas Polska będzie zmuszona przyjąć ogólne zasady dotacji - twierdzi Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK.

Możliwe jednak, że te zmiany uda się przeprowadzić wcześniej. W ostatnich dniach środowiska przejawiają coraz większą otwartość na dyskusje o podatkach.

Podatki wasze ...

Mimo obaw polityków oraz wątpliwości samych rolników opodatkowanie producentów rolnych na normalnych zasadach jest prawdopodobne. Taką wolę przejawia rząd, a ostatnio nawet Polskie Stronnictwo Ludowe.

- PSL opowiada się za stopniowym wprowadzaniem podatku dochodowego w pełnym rozliczeniu i objęciem nim chłopskich gospodarstw - deklaruje Jarosław Kalinowski, przewodniczący partii.

Wzrost zainteresowania rolników powszechnym systemem podatkowym nie jest jednak wynikiem dobrej woli, lecz zimnej kalkulacji. Zdają sobie sprawę, że od 1 maja 2004 r. będą funkcjonować na zupełnie innych warunkach, a ich obciążenia fiskalne będą rosły.

Reklama
Reklama

- Po akcesji do UE wzrośnie podatek VAT, a więc koszty wytwarzania. Rolnicy płacący podatek dochodowy odliczą sobie te koszty, czego dziś zrobić nie mogą - tłumaczy Zbigniew Kuźmiuk, wiceprzewodniczący PSL

Drugim czynnikiem, który przekonał rolników do dochodowego podatku jest tegoroczna susza. Mimo nieurodzaju i dużych strat finansowych, będą zmuszeni zapłacić podatki według ryczałtu ustalonego na początku roku. Będzie to podatek rolny i leśny, ustalany na podstawie deklaracji rolnika o wielkości posiadanych gruntów. Jego wysokość wynosi w bieżącym roku 83,63 zł lub 167,25 zł za hektar, w zależności od rodzaju upraw. Właściciele lasów zapłacą 12,24 lub 24,47 zł za h. Tymczasem w przypadku podatku dochodowego, rolnik oddałby fiskusowi tylko taką część, jaka wynika z jego rzeczywistych zarobków.... ubezpieczenia nasze

Kwestia opodatkowania rolników nie jest więc już przedmiotem sporu. Prawdziwym problemem będzie natomiast ujednolicenie systemu ubezpieczeniowego. Chłopi nie zgadzają się na włączenie KRUS do systemu ZUS, ponieważ obecnie obowiązujące zasady są dla nich dużo bardziej korzystne. W tym roku do Kasy wpłacają 165,80 zł kwartalnie na cele emerytalno-rentowe oraz 54 zł kwartalnie na ubezpieczenie wypadkowe, chorobowe oraz macierzyńskie. Tymczasem ubezpieczając się na zasadach ZUS-owskich musieliby oddawać ZUS-owi ponad 600 zł miesięcznie. Z jeszcze większym zapałem bronią swoich praw nabytych i zdecydowanie wykluczają możliwość weryfikacji uprawnień oraz sposobu przyznawania rent i zasiłków.

- W KRUS nie ma większej liczby oszustw niż w ZUS-ie. Zgodzimy się na weryfikację w naszym systemie, jeśli to samo stanie się w ZUS. Mimo to KRUS powinien istnieć, gdyż do jego zadań nie należy tylko wypłacanie rent i emerytur. Poza tym w każdym kraju UE rolnicze systemy emerytalno-rentowe są deficytowe, więc nie jesteśmy wyjątkowi - przekonuje Zbigniew Kuźmiuk z PSL.

Trzeba chcieć

Rolniczy opór sprawia, że reforma systemu ubezpieczeniowego tej grupy będzie dużym wyzwaniem dla ministrów Jerzego Hausnera i Andrzeja Raczki. Muszą przekonać rolników o konieczności zmian. Zanim do tego dojdzie, muszą zapaść konkretne decyzje, a na to trzeba odwagi i woli politycznej. Problemów nie rozwiąże częściowa reforma, czyli nowe zasady podatkowe i stare ubezpieczeniowe (dotacja do KRUS kosztuje budżet 15-16 mld zł rocznie).

Reklama
Reklama

Ile płacą rolnicy

Obciążenia fiskalne rolnika w porównaniu z pozostałymi grupami zawodowymi nie są wysokie. Składki do KRUS wynoszą ok. 900 zł rocznie, a obowiązkowe ubezpieczenie gospodarstwa od 2 do 7 zł za hektar, w zależności od oferty firmy ubezpieczeniowej. Tymczasem wyliczony przez GUS dochód z 1 ha w 2001 r. wyniósł 1030 zł. Stąd wynika, że roczny dochód z takiego obszaru wystarcza na opłacenie całości obowiązkowych składek emerytalno-rentowych. Dotyczy to tylko gospodarstw nastawionych na produkcję rolną. Tymczasem rolnicy posiadający kilkuhektarowy areał gruntów, prowadzą najczęściej działalność na własne potrzeby i w ogóle nie płacą podatków oraz składek KRUS.

Natomiast przedsiębiorca rozliczający się z fiskusem płaci ponad 600 zł miesięcznie dla ZUS oraz podatek dochodowy PIT w skali 19, 30, 40 lub 27. CIT. Natomiast podatnik zatrudniony na podstawie umowy o pracę oddaje państwu, jak szacują eksperci, blisko 60% zarobionych pieniędzy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama