Podczas ostatniego posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku Zarządu Rezerwy Federalnej USA, które odbyło się w tym miesiącu, zapadła decyzja o pozostawieniu podstawowej stopy procentowej na dotychczasowym poziomie - 1%, najniższym od ponad 40 lat. Jednocześnie w komunikacie Fed napisał, że przez "pewien czas" stopy nadal pozostaną na niskim poziomie, ale jednocześnie ostrzegł, że spadająca inflacja, a wręcz groźba deflacji nie służą dobrze ożywieniu amerykańskiej gospodarki. Za "pewien czas" dealerzy uznali niecały rok i zawierają kontrakty futures, które zakładają, że do zwyżki oprocentowania o 0,25 pkt proc. dojdzie już w marcu. Byłaby to pierwsza podwyżka stóp w USA od prawie trzech lat.
Wygasające w marcu 2004 r. kontrakty futures na eurodolara, na podstawie których przewiduje się trzymiesięczną stopę procentową Fed, są ostatnio notowane na giełdzie w Chicago po 98,415 pkt. Ich rentowność wynosi 1,585% i jest o 0,59 pkt proc. powyżej podstawowego oprocentowania amerykańskiego banku centralnego. W ciągu ostatnich 10 lat średnio rentowność takich kontraktów była tylko o 0,23 pkt proc. wyższa od stopy Fed. 12 sierpnia br., gdy amerykański bank centralny pozostawił stopę procentową na niezmienionym poziomie, rentowność kontraktów marcowych wynosiła 1,43%. Natomiast jeszcze w czerwcu wynosiła 1% i nie odbiegała od podstawowego oprocentowania Fed. Różnica między rentownością kontraktów a oprocentowaniem funduszy Fed zmniejsza się, kiedy dealerzy oczekują cięcia stóp, a rośnie, gdy oczekują zwyżki. Realizujący się drugi scenariusz pokazuje, że rynek oczekuje podwyżki już w marcu przyszłego roku.
Tymczasem większość amerykańskich ekonomistów jest zdania, że do zaostrzenia rygorów polityki pieniężnej może dojść za Atlantykiem dopiero w drugiej połowie 2004 r. Na przykład, Joe LaVorgna z Deutsche Bank Securities twierdzi, że Fed nie będzie chciał przeszkadzać w ożywieniu gospodarki i skracać cyklu koniunkturalnego, więc dopóki będzie to możliwe, nie podniesie stóp. Jego zdaniem, przyjęciu postawy wyczekującej przez bank centralny sprzyja oddalająca się groźba deflacji. W ostatniej ankiecie przeprowadzonej przez agencję Bloomberga wśród ekonomistów z 22 banków prowadzących operacje na rynku pieniężnym, aż 19 stwierdziło, że podwyżki stóp procentowych w USA możemy spodziewać się najwcześniej w czerwcu przyszłego roku.