Projekt konsolidacji branży stoczniowej przygotował EVIP, grupa firm doradczych, mająca obecnie 5% akcji Stoczni Gdynia. W skład holdingu, oprócz dwóch największych polskich stoczni, miałyby wejść także Zakłady Cegielskiego z Poznania, których 90% produkcji to silniki wytwarzane na potrzeby przemysłu okrętowego. Rozważany jest też udział w holdingu Huty Stali Częstochowa, produkującej blachy okrętowe.
Finansować mają armatorzy
Zgodnie z pomysłem EVIP-u, konsolidacja miałaby się odbyć już teraz, przed wejściem w życie planu restrukturyzacji Grupy Stoczni Gdynia. Uzdrowienie finansów tej spółki miałoby się odbyć szybciej, dzięki braku konieczności ograniczania mocy produkcyjnych Stoczni Gdynia. Zgodnie z planem restrukturyzacji, SG musi zmniejszyć produkcję do 390 tys. CGT, przy obecnych mocach 500 tys. CGT. W planie EVIP-u ograniczać mocy nie trzeba dzięki zmniejszeniu koniecznej pomocy publicznej ze strony państwa. Ta jest potrzebna przede wszystkim na gwarancje kredytowe dla banków, finansujących budowę statków. A w planie EVIP-u główny ciężar finansowania spoczywałby na armatorach, którzy byliby akcjonariuszami holdingu. Skarb Państwa poręczałby kredyty w kwocie nie większej niż 20 mln dolarów. Holding miałby kapitał w wysokości ok. 700 mln zł. Stanowiłyby go akcje obecnych spółek stoczniowych i Cegielskiego, a także część wierzytelności ich kontrahentów oraz wkład armatorów.
Na pomysł EVIP-u muszą się jednak zgodzić nie tylko wierzyciele i armatorzy, ale także Skarb Państwa, właściciel Cegielskiego i prawie 25% akcji Stoczni Gdynia oraz Agencja Rozwoju Przemysłu, która posiada 90% akcji SSN.
ARP woli później