Softbank w dobie gorączki internetowej bił wszelkie rekordy popularności na giełdzie, a założyciel spółki milioner Masayoshi Son znalazł się w czołówkach rankingów najbogatszych światowych biznesmenów. Spółka nie zajmowała się tylko typową działalnością internetową, ale działając na zasadzie venture capital inwestowała w różne pionierskie przedsięwzięcia. Od początku 1998 r. do końca lutego 2000 r., gdy pękła internetowa bańka, akcje Softbanku zdrożały aż o 250%.
W ostatnich dwóch latach obrachunkowych Softbank, który jest teraz przede wszystkim drugim co do wielkości dostawcą internetu (tzw. providerem) w Japonii, notował straty. W końcu czerwca br. zadłużenie spółki wynosiło aż 3,1 mld USD. Od czasu rekordu w lutym 2000 r. notowania giełdowe Softbanku spadły aż o 94%.
Mimo tych nie najlepszych danych spółka we wrześniu powinna wrócić do składu najważniejszego tokijskiego indeksu, który grupuje 225 najlepszych tamtejszych spółek. Tak twierdzą m.in. przedstawiciele pięciu czołowych firm brokerskich działających w Japonii - Daiwa Securities, Nomura Securities, Mizuho Investors, Goldman Sachs i Merrill Lynch. Jest to duża szansa dla Softbanku, bo automatycznie stanie się obiektem zainteresowania tzw. funduszy indeksowych, które swoje inwestycje opierają na wskaźnikach giełdowych i lokują kapitały tylko w spółki wchodzące w skład tych indeksów.
Powrót Softbanku do Nikkei 225 możliwy jest dzięki odpowiednim kryteriom członkostwa w indeksie ustalanym przez japońskiego wydawcę gazet ekonomicznych Nihon Keizai Shimbun, który odpowiada za skład wskaźnika. W Tokio nie bierze się pod uwagę tylko wyników spółek i kapitalizacji rynkowej, bo w takim wypadku Softbank nie miałby szans na powrót po ponad dwóch latach do indeksu Nikkei 225. Chodzi też o obroty, a te w ciągu ostatnich trzech miesięcy wzrosły w przypadku tej spółki o 24% w skali rocznej.
Poza Softbankiem szanse na wejście we wrześniu do Nikkei 225 mają też koncern użyteczności publicznej Tohoku Electric Power oraz dostawca energii elektrycznej Kyushu Electric Power. Zagrożone wypadnięciem z indeksu są dwie spółki budowlane - Toa Corp. i Hazama Corp. oraz produkująca wagony kolejowe firma Nippon Sharyo.