Indeks odzwierciedlający nastroje zachodnioniemieckich przedsiębiorców wzrósł po raz czwarty z rzędu i osiągnął w tym miesiącu poziom 90,8 pkt wobec 89,3 w lipcu - poinformował monachijski instytut analityczny Ifo. Ekonomiści spodziewali się wzrostu tego wskaźnika do 90 pkt.
Ożywieniu w Niemczech sprzyjają najniższe od ponad stu lat stopy procentowe, a także zapowiedź obniżenia w przyszłym roku podatków dochodowych o 22 mld euro. Poprawa koniunktury w tym kraju powinna pomóc w przywróceniu wzrostu gospodarczego we wszystkich państwach strefy euro. Niektóre spółki, jak na przykład E.ON czy Linde, odnotowały wzrost zysków już w II kwartale.
Główny indeks frankfurckiej giełdy DAX zyskał prawie 60% od marca, kiedy jego wartość była najniższa od 7 lat. Wzrost tego wskaźnika był więc niemal dwa razy większy niż indeksu Dow Jones Stoxx 50, grupującego największe europejskie firmy. Spośród 28 spółek wchodzących w skład DAX-a, które opublikowały już raporty za II kwartał, 17 miało większe zyski, niż prognozowali analitycy.
- Warunki gospodarcze poprawiły się szczególnie w przemyśle i handlu hurtowym. Wyniki najnowszej ankiety potwierdzają prognozy naszego instytutu dotyczące ożywienia w II półroczu - powiedział na konferencji prasowej szef Ifo Hans-Werner Sinn.
Z co najmniej sześciu wskaźników makroekonomicznych opublikowanych w ostatnich czterech tygodniach - od sprzedaży detalicznej po zamówienia eksportowe - wynika, że niemiecka gospodarka może w bieżącym kwartale osiągnąć wzrost po spadku PKB o 0,1% w II kw. i o 0,2% w pierwszych trzech miesiącach br.