Zachowanie kursu walorów BZ WBK przez ostatni rok dość dobrze odzwierciedla kondycję finansową spółki w tym czasie. Najkrócej można ją opisać słowami: stabilizacja po okresie wyraźnej poprawy. Od II kwartału 2001 r. do końca ubiegłego roku bank notował systematyczny wzrost wyniku na działalności bankowej. Zwiększył się on w tym czasie z ok. 1,6 mld zł, licząc narastająco za 4 kolejne kwartały, do ponad 1,7 mld zł. Pierwsze półrocze przyniosło zahamowanie tej tendencji. Wynik na działalności bankowej zwiększył się tylko symbolicznie. Jednocześnie czwarty kolejny kwartał jest on wyższy od przychodów odsetkowych, co bardzo dobrze obrazuje proces obniżania się marż odsetkowych, dotykający cały sektor. Pozytywne jest jednak to, że koszty odsetek w przypadku BZ WBK malały szybciej niż przychody. O ile w II kw. 2002 r. stanowiły one blisko 58% przychodów, to w II kw. tego roku było to już tylko niecałe 43%. Przy malejących przychodach z tytułu odsetek rośnie znaczenie przychodów uzyskiwanych z prowizji. Te rzeczywiście zwiększyły się w porównaniu z rokiem ubiegłym, ale w jeszcze większym stopniu wzrosły koszty prowizji. Stanowią one teraz ponad 18% przychodów, a rok temu było to tylko niecałe 15%. Kwestia rezerw nie miała większego wpływu na rachunek wyników. W I półroczu w takim samym stopniu obniżyła się wartość odpisów na rezerwy i rozwiązanych rezerw.
Mniejsze zyski
W największym stopniu na wycenę rynkową wpływa zysk netto. I tu rysuje się najbardziej niepokojąca tendencja. Liczony narastająco za 4 kolejne kwartały zysk obniża się od początku tego roku. Na koniec 2002 r. przekraczał 270 mln zł, po pierwszym półroczu 2003 r. jest to już niecałe 240 mln zł. To powoduje, że pomimo podobnej ceny na giełdzie jak 6 miesięcy temu, akcje są mniej atrakcyjne. Wskaźnik cena do zysku (C/Z) przekracza teraz 24, na koniec ubiegłego roku było to mniej niż 19. Średnia wartość C/Z z trzech ostatnich lat wynosi dla BZ WBK 21.
Można więc mówić o pewnym przewartościowaniu tych akcji. Taka teza wydaje się tym słuszniejsza, że wzrost wskaźnika CZ (wyrażający oczekiwanie na poprawę zysków w przyszłości) zbiega się z obniżką zysków (dającą powody do przypuszczenia, że jest to być może początek trwalszej tendencji). W sytuacji takiego "konfliktu" można założyć, że decydujące o koniunkturze giełdowej w kolejnych miesiącach będą wyniki wypracowane w drugim półroczu. Zwiększenie zysków uzasadni wzrost wartości C/Z, dalsza stagnacja zaś, a tym bardziej pogorszenie, zrodzi obawy o przewartościowanie akcji. Szacunki analityków co do zysku na 2003 r. są dość rozbieżne. Najniższa mówi o 280,9 mln zł, najwyższa - 473 mln zł. W tym roku BZ WBK zarobił na razie niecałe 110 mln zł, więc wykonał mniej niż połowę najniższej prognozy. Uzasadniona jest więc obawa o to, że będą trudności z jej zrealizowaniem w całości. Bank przez ostatnie półtora roku zarabiał średnio nieco ponad 60 mln zł kwartalnie. Nawet gdyby do końca roku zyski poprawiły się o 20%, to i tak łącznie uda się osiągnąć nieco ponad 250 mln zł. To uzasadniałoby obecną cenę akcji na giełdzie, ale nie dawałoby impulsu do dalszej zwyżki.
Przy szczycie