Koncern spodziewa się, że przychody ze sprzedaży (po wyeliminowaniu wahań kursów walut) wzrosną w tym roku o 6%. Niedawno zapowiadano
5-proc. wzrost. Podwyższenie prognozy oznacza, że trwający dwa lata plan sprzedawania ze zniżką dużej części asortymentu przynosi rezultaty. Klienci częściej odwiedzają sklepy sieci i zostawiają tam coraz większe sumy pieniędzy. W pierwszej połowie br. Carrefour zwiększył sprzedaż o 6,3%. Niekorzystnie na wyniki sprzedaży wpłynęły duże wahania na rynku walut, po ich uwzględnieniu bowiem wzrost jest mniejszy i wynosi 1,5%.
Zysk po odjęciu wpływów ze sprzedaży aktywów wzrósł w pierwszych sześciu miesiącach roku o 18%, do 472 mln euro. Analitycy spodziewali się, że wyniesie 461 mln euro. Zysk netto zwiększył się do 510 mln euro. Spółka podtrzymała wcześniejszą zapowiedź, że zysk na 1 akcję wzrośnie w br. przynajmniej o 10%. Spadło zadłużenie netto koncernu - do 10,7 mld euro na koniec czerwca br., z 11,5 mld euro w takim samym okresie ub.r.
Daniel Bernard, prezes francuskiej sieci, od pierwszych miesięcy 2001 r. prowadził politykę obniżania cen artykułów spożywczych, odzieży, komputerów i innych towarów, by zjednać nowych klientów i zwiększyć sprzedaż. Inwestorzy dwa lata czekali na moment, w którym dowiedzieli się, że taka strategia może przynosić rezultaty. Warto zaznaczyć, że we Francji spadł ostatnio poziom wydatków konsumentów, a Carrefour właśnie na macierzystym rynku osiąga mniej więcej połowę przychodów. Francuski koncern jest obecny w 30 krajach.
Wczoraj, na początku giełdowej sesji w Paryżu, akcje Carrefoura zwyżkowały o niecałe 4% i osiągnęły najwyższą w tym roku cenę 44,37 euro.