- Chciałbym obniżyć deficyt, ale nawet gdyby skończyło się na 45,5 mld zł, nie będzie to zły budżet. Nawet jeśli będzie oznaczało konieczność prowadzenia ostrzejszej polityki fiskalnej - ocenia Jerzy Hausner.
Wątpliwości ministra gospodarki wynikają z braku pewności, że w projekcie ustawy uwzględniono wszystkie dochody. Jerzy Hausner nie jest także przekonany do celowości niektórych wydatków. Zapowiedział, że w przyszłym tygodniu przeprowadzi serię konsultacji z poszczególnymi resortami na temat ich budżetów.