W piątek późnym wieczorem PAP, powołując się na nieoficjalne źródła, poinformował, że umowa sprzedaży PHS została parafowana. Oficjalny komunikat w tej sprawie mamy poznać w poniedziałek. Już wcześniej pojawiły się doniesienia, że negocjacje między MSP a hinduskim LNM dobiegają końca. W piątek na spotkanie z ministrem skarbu przyjechał właściciel LNM, który wcześniej w rozmowach nie uczestniczył. Wygląda na to, że finalizował negocjacje - powiedziała nam nieoficjalnie osoba zbliżona do kręgów negocjacyjnych.
Również minister skarbu Piotr Czyżewski mówił w piątek po południu, że negocjacje zbliżają się do końca. - W przyszłym tygodniu umowa powinna być rozpatrzona przez międzyresortowy zespół do spraw prywatyzacji PHS. Gdyby się to udało, to umowa prywatyzacyjna trafiłaby na posiedzenie Rady Ministrów 9 września - powiedział minister Czyżewski. Jeżeli RM ją zaakceptuje, LNM będzie mógł rozpocząć negocjacje ze związkami zawodowymi na temat pakietu socjalnego. Ruszy też cała procedura związana z uzyskaniem wszelkich zezwoleń, np. ze strony Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Można się spodziewać, że potrwa to ok. 3-4 miesięcy.
Nieoficjalnie wiadomo, że w ostatnim etapie rozmów najwięcej kłopotów sprawiły długi PHS-u wobec państwowych wierzycieli koncernu. Ostatecznie szefowie państwowych spółek, m.in. PKP i zakładów energetycznych, ugięli się i przystali na redukcję części zadłużenia. Początkowo chcieli, by LNM spłacił całość zadłużenia wraz z odsetkami. Ostatecznie stanęło na ok. 80% nominalnych długów.
LNM stara się też o przejęcie Huty Stali Częstochowa. Inwestor dla niej miał być wybrany do końca sierpnia. Jednak już miesiąc temu PARKIET pisał, że to się nie uda. Wczoraj informację tę potwierdził Marian Uherek z Towarzystwa Finansowego Silesia, które na zlecenie MSP prywatyzuje HSC. - Decyzję w sprawie Częstochowy podejmiemy najwcześniej za dwa tygodnie. Prywatyzacja opóźnia się z powodów proceduralnych - powiedział nam M. Uherek.