Czy bancassurance ma szanse rozwinąć się w Polsce?
Udział składki pozyskiwanej przez banki, na razie jeszcze niewielki, będzie rósł. Najważniejszym czynnikiem sprzyjającym takiej współpracy jest czynnik społeczny, czyli rola banku w życiu ludzi. Bank jest jednym z nielicznych miejsc w Polsce, gdzie można zobaczyć kolejki, mimo że sektor bankowy został sprywatyzowany, a liczba oddziałów znacznie się zwiększyła. Depozyty bankowe stanowią ponad 3/4 oszczędności gospodarstw domowych. W porównaniu z innymi europejskimi krajami to bardzo dużo. Okazuje się więc, że banki cieszą się w Polsce dużym zaufaniem i są często odwiedzane. Są to czynniki, które pozytywnie się korelują ze skuteczną sprzedażą ubezpieczeń przez banki. Wystarczy spojrzeć na dwa kraje: Hiszpanię, gdzie 75% ubezpieczeń życiowych sprzedawanych jest przez banki, oraz Wielką Brytanię z udziałem rzędu 10%. Na Wyspach Brytyjskich liczba oddziałów bankowych została mocno ograniczona w wyniku presji konkurencyjnej na ceny. Klienci korzystają z bankomatów, internetu lub telefonu. Z kolei Hiszpania, podobnie jak Polska, ma bardzo rozwiniętą sieć placówek bankowych. Hiszpanie bardzo chętnie załatwiają swoje sprawy finansowe w banku.
Dlaczego więc tak opornie idzie współpraca banków i ubezpieczycieli w zakresie oferowania wspólnych produktów, czy też wzajemnego wykorzystania ich sieci sprzedaży? Co jest główną przeszkodą?
Jest kilka czynników utrudniających współpracę pomiędzy naszymi bankami a zakładami ubezpieczeń. Pierwszym jest ustawodawstwo. Znowu posłużę się ilustracją Wielkiej Brytanii gdzie udział bancassurance jest najniższy w EU i Hiszpanii, gdzie jest najwyższy. W Wielkiej Brytanii, obowiązuje rygorystyczna regulacja Financial Services Act, w myśl której sprzedażą ubezpieczeń mogą zajmować się wyłącznie wysoko wykwalifikowani specjaliści. W Hiszpanii nie ma tak ostrych regulacji. Polska ustawa o pośrednictwie ubezpieczeniowym stawia poprzeczkę wysoko. Banki musiałyby zainwestować dużo pieniędzy i czasu w szkolenie swoich pracowników. Nie dla każdego banku taka inwestycja ma sens.
Drugim czynnikiem prawnym, hamującym rozwój ubezpieczeń życiowych ogólnie, a bancassurance szczególnie, to brak preferencji podatkowych dla tego sektora i tego kanału. Polski system podatkowy nie motywuje do tego typu oszczędności.