- W projekcie budżetu są zapewnione środki dla rolników do wysokości 55% całości dopłat, czyli w kwocie 2,3-2,4 mld złotych, jak zostało ustalone z UE - twierdzi Wojciech Olejniczak, minister rolnictwa. Jednak resort ma inny problem. Z Unii Europejskiej rolnicy mają dostać 3,7 mld zł. Z tym że - według regulacji unijnych - najpierw pieniądze wypłaca budżet, który dopiero potem otrzymuje środki z UE. Na razie nie wiadomo, skąd miałby wziąć pieniądze. - Te środki również muszą być zagwarantowane w budżecie. Sposób ich pozyskania określić powinien minister finansów - dodaje W. Olejniczak. Między innymi na ten temat rząd miał wczoraj debatować podczas nieoficjalnego spotkania, poświęconego przyszłorocznej ustawie budżetowej.

Ministerstwo Rolnictwa poinformowało również, że do tej pory 14 wojewodów złożyło wnioski o uruchomienie kredytów klęskowych. Nie zrobili tego tylko przedstawiciele województw podlaskiego i podkarpackiego. Jak wynika z danych ministerstwa, klęska suszy dotknęła ok. 3 mln ha w 203 tys. gospodarstwach rolnych.

W związku z klęską najbardziej poszkodowani rolnicy otrzymają z budżetu 50 mln zł na pomoc socjalną. Minister Olejniczak chce, by rząd zwiększył tę kwotę do 180 mln zł. Niezależnie od tego zamierza zwiększyć wydatki o 2,8 mln zł na dotacje do materiału siewnego. Poza tym Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa dwukrotnie podwyższyła limit pożyczek preferencyjnych na inwestycje. Uruchomiła też dodatkową linię kredytową na finansowanie inwestycji w zakresie nowych technologii produkcji oraz dostosowania działalności do wymogów sanitarnych i ochrony środowiska. Minimalne oprocentowanie kredytów wynosi obecnie 1%.