Reklama

Premier za stawką liniową dla firm

Leszek Miller chce, aby od 2004 r. wszyscy przedsiębiorcy płacili 19-proc. PIT. Przekonały go postulaty przedsiębiorców oraz związkowców. Jednak resort finansów jest bardziej ostrożny. Ostateczne decyzje zapadną za tydzień.

Publikacja: 04.09.2003 09:46

Na spotkaniu z Radą Przedsiębiorczości Leszek Miller zadeklarował wolę wprowadzenia od przyszłego roku jednolitej 19-proc. stawki podatku dla osób fizycznych, prowadzących działalność gospodarczą. Jest to reakcja premiera na porozumienie zawarte pomiędzy przedsiębiorcami oraz organizacjami związkowymi.

Jestem z wami

Leszek Miller uważa, że szacowana na 3% dynamika PKB w 2003 r. to za mało w obecnej sytuacji Polski. Celem jego rządu jest osiągnięcie 5-proc. tempa wzrostu, ale do tego potrzeba dodatkowych impulsów. Jego zdaniem, najlepsza jest redukcja obciążeń fiskalnych. - Rząd ma za zadanie pobudzenie wzrostu gospodarczego i utrwalanie go. Uczynię więc wszystko, żeby od 2004 r. stawka dla wszystkich przedsiębiorców wynosiła 19%. Przedsiębiorstwa otrzymają sygnał, że w tę stronę będziemy szli konsekwentnie - zapewnia Leszek Miller.

MF się odcina

Deklaracja Leszka Millera nie spotkała się z entuzjazmem w resorcie finansów. Obecna na spotkaniu z przedsiębiorcami wiceminister ds. podatków w MF Elżbieta Mucha nie była przekonana do zmian tak, jak szef rządu. Przypomniała, że nadal nie został spełniony podstawowy warunek do obniżki podatku PIT dla firm, czyli znalezienie 2,2 mld zł dodatkowych dochodów w przyszłorocznym budżecie. - Na razie nie można nic pewnego powiedzieć. Przez najbliższy tydzień będą trwały konsultacje oraz wyliczenia ewentualnych kosztów tego ruchu - powiedziała Elżbieta Mucha.

Reklama
Reklama

W podobnym tonie wypowiadali się inni pracownicy resortu finansów. - Twierdzenie premiera o wprowadzeniu 19-proc. PIT-u jest przedwczesne. Wszystkie rozważania na ten temat są na razie hipotetyczne - tonuje szefa rządu Wiktor Krzyżanowski, rzecznik MF. Resort finansów przestrzega także podatników, że zmiana systemu podatkowego nie jest dla nich opłacalna. - Stawka liniowa jest korzystna tylko dla najbogatszych firm, płacących 40-proc. podatek. Pozostałe na tym stracą, gdyż po zlikwidowaniu ulg i odliczeń realnie zapłacą na pewno więcej - tłumaczy Małgorzata Długosz-Szyjko, dyrektor departamentu podatków bezpośrednich.

Przedsiębiorcy wiedzą swoje

Zgoda premiera na obniżenie podatku dla firm została poprzedzona porozumieniem partnerów społecznych. Udało im się także znaleźć brakujące 2,2 mld zł. - Zamrożenie kwoty wolnej od podatku pozwoli uzyskać 1,2 mld zł. Pozostałe skutki wprowadzenia jednolitej stawki podatku dla firm zostaną zrekompensowane 1 mld zł dodatkowych wpływów podatkowych w wyniku rosnącego ożywienia gospodarczego - powiedziała Henryka Bochniarz, prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.

Jej zdaniem, przedstawiciele Komisji Trójstronnej wypełnili swoje zadanie, wskazując środki na sfinansowanie niedoboru w dochodach podatkowych. Teraz czekają na pozytywną odpowiedź ze strony rządu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama