Reklama

Drożej niż na szczycie internetowej hossy

W ostatnich 12 miesiącach notowania spółek informatycznych wzrosły średnio o 75%. Jednocześnie tylko sześć z 15 firm wypracowało zysk netto w II kwartale 2003 roku. Z tych sześciu spółek tylko dwie osiągnęły lepszy rezultat niż rok wcześniej. Z punku widzenia wskaźnika Cena/Zysk wszystkie przedsiębiorstwa wchodzące w skład indeksu WIG20 są dziś drożej wyceniane niż wiosną 2000 roku, na szczycie internetowej hossy.

Publikacja: 04.09.2003 10:15

W ostatnim miesiącu kursy 11 z 15 spółek wzrosły o 10 lub więcej procent. Rekordzista Simple dał w tym czasie zarobić ponad 40%. Część spółek - spośród tych, które na rynku pojawiły się już po pęknięciu internetowej bańki (wiosna 2000) - notują najwyższe kursy w historii. W tej grupie znajdują się Emax, Talex i Telmax. Firmy wchodzące w skład WIG20 (ComArch, ComputerLand, Prokom, Softbank) wciąż odrabiają straty poniesione w czasie bessy. W tym tygodniu akcje tych spółek zanotowały najwyższe kursy od 52 tygodni.

Jedną z głównych przyczyn wzrostu, a w szczególności przyspieszenia zwyżki w ostatnich tygodniach, jest trwająca hossa na skupiającym spółki zaawansowanych technologii amerykańskim rynku Nasdaq. Indeks Nasdaq Composite, po raz pierwszy od kwietnia 2002 roku przekroczył 1800 punktów. Firmy technologiczne miały w ostatnich tygodniach przewagę nad resztą rynku - w czasie kiedy Nasdaq Composite bił rekordy indeks S&P 500, reprezentujący szerszą grupę spółek, pozostawał w trendzie bocznym, w okolicach 1 tys. punktów.

Jest jeszcze miejsce

na wzrost

Na podstawie wykresu WIG--Informatyka, potencjał wzrostu kursów spółek informatycznych szacować można na 30%. Na wykresie tygodniowym indeksu oznaczyć można formację podwójnego dna, zapowiadającą zwyżkę. Linia szyi i podwójnego dna znajduje się na poziomie 12,9 tys. punktów, jej wysokość to 62%. Odmierzając w górę od linii szyi owe 62%, otrzymamy 20 tys. punktów jako zasięg wzrostu wynikający z formacji. W tej chwili WIG-Informatyka oscyluje wokół 1,5 tys. punktów.

Reklama
Reklama

Czas, jaki zabrało ukształtowanie podwójnego dna - od pierwszego minimum do wybicia ponad linię szyi minęły prawie 2 lata - sugeruje, że mamy do czynienia z główną korektą bessy, zapoczątkowanej wiosną 2000 roku. Taka korekta zrekompensować powinna minimum 38% (opierając się na proporcjach Fibonacciego) strat poniesionych w czasie spadku. Na tej podstawie można oczekiwać, że WIG-Informatyka wzrośnie do 17,3 tys. punktów. W okolicach 20 tys. punktów znajduje się 50-proc. zniesienie bessy.

Scenariusz na najbliższe tygodnie wcale nie jest taki oczywisty, jak wynikałoby to z kierunku i siły trendu wzrostowego. Ostatnim elementem wielu formacji, w trakcie których dochodzi do zmiany tendencji, jest ruch powrotny do poziomu wybicia ponad linię szyi. W tym wypadku oznaczałoby to ok. 15-proc. spadek kursów, po czym ceny znowu zaczęłyby rosnąć. Gdy maksymalny zasięg korekty, wyznaczany przez linię szyi podwójnego dna (12,9 tys. pkt.), zostanie przekroczony, można będzie podejrzewać, że wzrost nie będzie kontynuowany.

Do podobnych wniosków prowadzi analiza indeksu Informatyka, wyliczanego przez PARKIET. Wprawdzie w przeciwieństwie do WIG-Informatyka na wykresie tego wskaźnika nie widać formacji, która stanowić miałaby przejście między bessą a hossą, to jednak zasięg i czas trwania wzrostu również prowadzi do wniosku, że mamy do czynienia z główną korektą bessy, zapoczątkowanej wiosną 2000 roku. Wartość indeksu ledwie przekroczyła 2 tys. punktów (po raz pierwszy od stycznia 2002 roku), podczas gdy w marcu 2000 roku wynosiła ponad 8,5 tys. punktów. 38-proc. zniesienie bessy znajduje się dopiero w okolicach 4 tys. punktów. Wskazuje to, że kursy akcji z tej branży mają jeszcze ok. 100-proc. potencjał wzrostowy.

Ostrzeżenie przed korektą (dobrze wpisującą się w scenariusz ruchu powrotnego na wykresie indeksu WIG-Informatyka) stanowi zeszłotygodniowa świeca wysokiej fali, ukształtowana przy najwyższym w historii wolumenie.Przychody rosną...

Łączne przychody netto ze sprzedaży spółek informatycznych notowanych na giełdzie były w II kwartale tego roku wyższe o 4,2% niż rok wcześniej. Na ten wynik składa się przede wszystkim bardzo dobry rezultat Prokomu (+43% lepiej niż przed rokiem), który ma za sobą najlepszy pod tym względem II kwartał w historii. Jeśli chodzi o dynamikę sprzedaży, gdyńska spółka musiała ustąpić pola jedynie Elzabowi, który zanotował 60-proc. postęp w stosunku do poprzedniego roku. O 1/4 swoje wpływy zwiększył ComArch, zbierający pochwały za zagraniczną ekspansję. Ponad 10% wzrosły przychody ze sprzedaży dwóch mniejszych spółek: Telmaksu i MacroSoftu. Przychody ze sprzedaży dla całej branży zwiększyły się tylko o 4,2%, głównie za sprawą Optimusa (44-proc. spadek sprzedaży), Emaksu (-37%), CSS (-29%) i Softbanku (-23%).

... ale zysków nie ma

Reklama
Reklama

Tylko Prokom ratuje honor branży, jeśli porównać tegoroczne zyski do osiągnięć sprzed roku. Spółka zarobiła 17,5 mln zł, dzięki czemu zysk na akcję za II kwartał 2003 r. wyniósł 1,3 zł, wobec 0,74 zł rok wcześniej. Trudno jest przesądzać, czy drugi z rzędu kwartalny zysk oznacza powrót do stabilizacji z okresu 1999-2000, po bardzo nieregularnych pod względem osiąganych rezultatów latach 2001-2002. Niemniej można zrobić pewne przymiarki do rocznego wyniku spółki. Opierając się na danych z ostatnich czterech lat, Prokom w drugim półroczu powinien zarobić 45 mln zł i łącznie w całym roku 74 mln zł. Pozwoliłoby to podnieść zysk na akcję z obecnych 4,8 do 5,5 zł. Tym sposobem wskaźnik Cena/Zysk obniżyłby się z obecnych 40 do 35. Na szczycie internetowej hossy jego wartość wynosiła 38.

Drugą obok Prokomu spółką, którą osiągnęła w II kwartale br. zysk netto - i był to lepszy wynik, niż w analogicznym okresie poprzedniego roku - jest Optimus. Jednak 53 mln zysku (wobec 67 mln straty przed rokiem) to rezultat głównie sprzedaży majątku, a nie podstawowej działalności. Koszty związane ze sprzedażą produktów, towarów i materiałów plus koszty ogólnego zarządu przewyższyły przychody ze sprzedaży. Brak wiary inwestorów w spółkę najlepiej oddaje wskaźnik Cena/Zysk, który wynosi zaledwie 1,2. Co bardzo ważne przy obecnej atmosferze na rynku, zysk spółki za drugi kwartał nie był przyczyną "odpalenia" kursu akcji.

Kłopoty z zyskami mają spółki wchodzące w skład WIG20. Choć ComArch zbiera pochwały od analityków za zdobywanie zagranicznych rynków, to na razie ekspansja ta odbywa się za dużym kosztem. Taki wniosek można wysnuć na podstawie osiągnięć spółki na poziomie zysku netto. W ostatnich pięciu kwartałach trzy razy firma znalazła się pod kreską, czego efektem jest wskaźnik C/Z przekraczający 100. Drugą z rzędu kwartalną stratę poniósł ComputerLand, dla którego C/Z wynosi 200.

Bez rekordów

Elementem wyróżniającym branżę informatyczną na tle innych sektorów (szczególnie na tle spółek przemysłowych) jest brak rekordowych osiągnięć - żadna spółka nie zanotowała najwyższych w historii kwartalnych przychodów ze sprzedaży lub kwartalnego zysku (nie licząc nie pochodzących z podstawowej działalności zysków Optimusa). Druga po bankach pod względem wpływu na indeks WIG20 branża na GPW znajduje się w kryzysie.

Krótki przegląd branżowy

Reklama
Reklama

7Bulls.com, IBSystem - rzadko dochodzi do transakcji tymi akcjami, średnie obroty na sesję nie przekraczają 10 tys. zł.

ComArch - w ostatnich trzech miesiącach notowania wzrosły o ponad 100% bez żadnego przystanku "po drodze" (maksymalna korekta wyniosła 5,4%) i kurs akcji jest najwyższy od lutego 2002 roku.

ComputerLand - zapomniany przez rynek papier "obudził się" dopiero w sierpniu - notowania wzrosły o 34% w cztery tygodnie i są najwyższe od lipca 2002 roku.

CSS - trend wzrostowy charakteryzuje się długimi okresami stagnacji i krótkimi, gwałtownymi skokami notowań w górę - pod koniec zeszłego miesiąca kurs zanotował 52-tygodniowe maksimum.

Elzab - od prawie trzech miesięcy kurs porusza się w trendzie bocznEmax - trend długoterminowy jest wzrostowy, notowania walorów tylko o 5% odbiegają od historycznego maksimum.

Reklama
Reklama

MacroSoft - kurs utrzymuje się w długoterminowym trendzie wzrostowym, ale kolejne fale w ramach tej zwyżki są coraz krótsze.

Optimus - po gwałtownym wzroście ponad poziom 10 zł nastąpił równie gwałtowny odwrót od akcji Optimusa, czemu towarzyszył najwyższy w historii wolumen (od podziału Optimusa na Optimusa Technologie i Grupę Onet).

Prokom - zwyżka doprowadziła notowania papierów blisko poziomu 200 zł - tak drogi Prokom nie był od listopada 2000 roku.

Simple - po wybiciu w górę z 11-miesięcznej konsolidacji ma szansę być jednym z liderów branży.

Softbank - długoterminowy trend wzrosty wyniósł kurs do najwyższego poziomu od kwietnia 2002 roku.

Reklama
Reklama

Ster-Projekt - w ostatnich 12 miesiącach notowania walorów wzrosły o ponad 130% i nie ma sygnałów końca zwyżki.

Talex - kurs znajduje się w długoterminowym trendzie wzrostowym, niecałe 10-proc. poniżej historycznego maksimum.

Telmax - notowania walorów rosną, ale zwyżka przerywana jest głębokimi korektami.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama