Wprowadzenie od 1 stycznia 2004 r. jednej, 19-proc. stawki podatku dochodowego dla wszystkich podmiotów prowadzących działalność gospodarczą jest raczej przesądzone. Taką wolę mają premier razem z Radą Ministrów, partie opozycyjne oraz sami przedsiębiorcy. Nawet jeśli rząd wycofa się ze swojej deklaracji, posłowie zgłoszą poprawkę do ustawy i mają szansę na zdobycie większości głosów.
Przedstawiciele największych ugrupowań parlamentarnych bardzo przychylnie odnieśli się do zapowiedzi Leszka Millera. Zdecydowanie za tym rozwiązaniem opowiedzieli się reprezentanci partii chłopskich - Zbigniew Kuźmiuk z Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Andrzej Lepper, lider Samoobrony. Na "tak" zagłosują również posłowie Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości.
- Nie wierzymy, że rząd wdroży zapowiadane reformy. Dlatego sami napiszemy poprawkę do ustawy podatkowej i zgłosimy ją podczas obrad parlamentu - mówi Kazimierz Marcinkiewicz z PiS.
Bardzo krytyczna jest ocena rządowych propozycji zaprezentowana przez Ligę Polskich Rodzin. Poseł Dariusz Grabowski uważa, że są one korzystne tylko dla dużych przedsiębiorstw.
Jednak nie wszyscy posłowie są przekonani do konieczności tak dużych zmian w systemie podatkowym już od nowego roku. Dotyczy to głównie parlamentarzystów Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Według nich, nadal nie rozwiązaną kwestią jest znalezienie 2,2 mld dodatkowych dochodów, które pozwolą uzupełnić ubytek w budżecie po redukcji stawki podatkowej.