Po ostatnich miesiącach niezwykle dynamicznych (w sierpniu wręcz euforycznych) wzrostów kursów akcji, warto przyjrzeć się rynkowi z długoterminowej perspektywy. W historii naszej giełdy bardzo podobną dynamikę zwyżki można było zaobserwować w okresie tzw. hossy internetowej (listopad 1999-marzec 2000 r.), kiedy to WIG zyskał blisko 60% w zaledwie kilka miesięcy. Co ciekawe, zakres obecnego wzrostu niemalże pokrywa się z ówczesnym trendem, a najbliższy silny opór na poziomie 22 870 pkt wyznacza właśnie szczyt z marca 2000 r.
RSI przekroczył 90 pkt
Interesująca jest obserwacja wskaźnika RSI w układzie tygodniowym. Na poziomie ok. 80 pkt w przeszłości ukształtowała się silna linia oporu. W drugiej połowie lipca RSI pokonał jednak tę przeszkodę, by osiągnąć rekordową wartość - ponad 90 pkt. Stopień wykupienia rynku jest co najmniej niepokojący.
Dużo do myślenia daje też analiza prostego, ale niezwykle poglądowego oscylatora obliczonego na podstawie różnicy między indeksem i 52-tygodniową średnią kroczącą. Podobnie jak w przypadku wszystkich oscylatorów, także tu przydatna jest analiza poziomów wykupienia i wyprzedania.
Jeśli chodzi o szeroki rynek (WIG), oscylator sięgnął ostatnio poziomu niemalże 0,45 (tzn. indeks znalazł się prawie 45% powyżej rocznej średniej). Pomijając okres bańki spekulacyjnej z lat 1993-1994, są to rekordowe wartości. Zbliżony do nich poziom oscylator osiągał trzykrotnie w 1996 r., po czym zawsze następowała - silniejsza bądź słabsza - korekta. Wykupienie teoretycznie sięgnęło rozmiarów nieco większych niż w szczytowym momencie hossy internetowej (oscylator na poziomie 0,4). Podobny obraz rysuje się w przypadku indeksu WIG20.