Pod znakiem niewielkich zmian indeksów rozpoczęły się piątkowe sesje na giełdach nowojorskich. Nastroje wśród inwestorów popsuły najnowsze dane makroekonomiczne mówiące o niespodziewanym zmniejszeniu się liczby miejsc pracy w amerykańskiej gospodarce w sierpniu. Stawia to pod znakiem zapytania możliwość szybkiej poprawy koniunktury. Negatywnie na takie dane zareagowały przede wszystkim spółki najmocniej uzależnione od popytu konsumpcyjnego, takie jak największa światowa sieć supermarketów - Wal-Mart Stores (-1,7%), czy konglomerat działający praktycznie w każdym sektorze amerykańskiej gospodarki - General Electric (-0,9%). Stosunkowo najlepiej zachowały się natomiast papiery spółek z branży nowoczesnych technologii. Sprzyjał im raport światowego lidera w produkcji mikroprocesorów, który zapowiedział w piątek wzrost sprzedaży. Akcje spółki zdrożały na początku sesji o 1,2%. Do godz. 22.00 naszego czasu wskaźnik Dow Jones Industrial Average spadł o 0,88% a indeks Nasdaq Composite o 0,58%.
Również na największych giełdach zachodnioeuropejskich ostatnie sesje tygodnia nie miały jednolitego przebiegu. O 0,2% wzrósł w piątek londyński wskaźnik FT-SE 100. Wśród spółek, które zakończyły dzień na plusie warto wymienić producenta farmaceutyków AstraZeneca (+0,7%) i taniego przewoźnika lotniczego EasyJet (+1,5%). Pierwsza ze spółek skorzystała z podniesienia rekomendacji z "trzymaj" do "kupuj" przez Deutsche Bank. EasyJet ogłosił optymistyczny raport na temat wzrostu liczby pasażerów w sierpniu. Rozmiary wzrostu indeksu ograniczyła ponad 5-proc. przecena papierów najstarszego na świecie towarzystwa ubezpieczeniowego - Royal & Sun Alliance, któremu rating obniżył amerykański bank J.P. Morgan Chase. Na kontynencie europejskim taniały znów papiery spółek o profilu eksportowym, a spowodowało to umocnienie się, już drugi dzień z rzędu, euro wobec dolara. Najmocniej taniały papiery producentów samochodów na czele z niemieckim potentatem - DaimlerChryslerem (-2,8%). Indeks DAX spadł o 1,66%. Paryski CAC-40 stracił w piątek 0,53%.