Popyt był bezradny, a podaż nieustępliwa - tak w największym skrócie przebiegała piątkowa sesja. Niedźwiedzie w sposób bardzo przekonujący demonstrowały swoją przewagę. Najbardziej mogli to odczuć posiadacze pozycji na kontraktach na akcje Pekao, gdyż kupujący nie wykazali już wczoraj takiej determinacji, jak w czwartek i nie udało im się zapobiec 6-proc. przecenie. W rezultacie zamknięcie nastąpiło w pobliżu dziennego minimum, co pozwala krótkim pozycjom liczyć na dodatkowe zyski w nadchodzącym tygodniu. I chociaż przecena od szczytu przekroczyła już 10%, to niedźwiedzie mają jeszcze całkiem spory potencjał. Najbliższe wsparcie dla Pekao znajduje się bowiem na 110-112 zł.
Wszystko wskazuje na to, że na dalsze zyski będą mogli liczyć także posiadacze krótkich pozycji na Prokomie, który zdołał wczoraj dokończyć formowanie podwójnego szczytu. Linia szyi tej formacji przebiega na wysokości 177 zł i jest dodatkowo wspierana przez barierę popytową w postaci SK-15. Jednak utrzymanie tego poziomu wsparcia wydaje się wątpliwe. Uwagę zwracają bowiem wysokie obroty na akcjach Prokomu. W przypadku złamania linii szyi, nie należy się w zasadzie wahać z otwarciem krótkich pozycji, jako że wysokość formacji jest całkiem spora i wynosi ok. 22 zł.
Na spadającym rynku bardzo dobrze zachowywał się PKN Orlen, którego akcje na zamknięciu nie zmieniły swojej wartości. Wygląda więc na to, ze byki w tym przypadku postanowiły bronić drugiego z poziomów wsparcia (pierwszy wyznaczała SK-15 na wysokości 24 zł). Obrona lokalnych szczytów z połowy sierpnia stanowiłaby dobry punkt do powrotu kupujących, jednak z uwagi na liczne poziomy oporu (24 zł, 24,50 i 25 zł) z otwieraniem długich pozycji należałoby poczekać do przekroczenia ostatniego szczytu.