Sierpień był pierwszym miesiącem, w którym PKO BP sprzedawał obligacje detaliczne. Wcześniej robił to CDM Pekao i współpracujące z nim biura maklerskie. - Wyniki sprzedaży są lepsze od naszych oczekiwań. Świadczą o tym, że decyzja o zmianie agenta była słuszna - twierdzi Arkadiusz Kamiński, dyrektor Departamentu Długu Publicznego w MF. Średnia miesięczna sprzedaż papierów detalicznych w pierwszym półroczu wyniosła nieco ponad 417 mln zł.
W sierpniu największym zainteresowaniem tradycyjnie cieszyły się dwulatki. Ich sprzedaż wyniosła ponad 432 mln zł. W przypadku trzylatek było to prawie 130 mln zł, a czterolatek - 27 mln zł.
W zeszłym miesiącu inwestorzy wydawali na zakup obligacji średnio ok. 30 mln zł dziennie. Wyniki wrześniowe będą prawdopodobnie dużo słabsze. - W pierwszym tygodniu dzienna sprzedaż kształtowała się na poziomie ponad 20 mln zł - mówi Jan Kuźma, dyrektor Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP, który wraz z bankiem prowadzi sprzedaż obligacji.
Wprowadzenie obligacji do oferty banku PKO BP niekorzystnie odbija się na sprzedaży funduszy inwestycyjnych należących do PKO/Credit Suisse TFI (bank jest dla towarzystwa głównym kanałem dystrybucji). W sierpniu, po raz pierwszy od lutego 2001 r., spadła wartość majątku, jakim zarządza TFI.
Pieniądze przeznaczone na zakup obligacji skarbowych w dużej części pochodzą ze środków zdeponowanych na rachunkach w PKO BP. Jak poinformował J. Kuźma, ok. 40-60% nabywców obligacji to klienci banku.