O tym, że towarzystwom emerytalnym nowelizacja ustawy o funduszach emerytalnych się nie podoba, wiadomo było od początku. Jednak argumenty PTE, skupionych w Izbie Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, nie trafiały ani do urzędników resortu gospodarki i pracy, ani do posłów, którzy nad nowelizacją pracowali.
Jedna z posłanek, Anna Filek z SLD, pod sam koniec prac nad ustawą zgłosiła ważną dla rynku poprawkę. Zakazuje ona PTE do 2010 roku likwidacji limitów kwotowych, ograniczających wartość pobieranej przez towarzystwo opłaty za zarządzanie. Przy jednoczesnym obniżeniu prowizji od składki trzy towarzystwa - ING Nationale-Nederlanden, Generali i AIG - stracą przez tę poprawkę sporo pieniędzy. I ta poprawka jest jednym z argumentów, że cała nowelizacja powinna trafić do kosza.
- Naszym zdaniem, ustawa została przyjęta przedwcześnie i może zawierać rozwiązania sprzeczne z ustawą zasadniczą - powiedziała Ewa Lewicka, szefowa Izby Gospodarczej.
Do tego wszystkiego - jak wyliczyła Izba - zyski klientów OFE będą niewielkie. Dzięki nowelizacji ustawy oszczędności członków funduszy będą zaledwie o 1,1-1,3% wyższe (w okresie 2004-2020) niż w przypadku, gdyby nowelizacji nie było. Wszystko to znalazło się w liście przesłanym przez Izbę do prezydenta.
- List zawiera wniosek, aby prezydent tej ustawy nie podpisywał albo odesłał ją do Trybunału Konstytucyjnego - powiedziała E. Lewicka.