W perspektywie ostatnich trzech miesięcy tego roku największym zagrożeniem jest to, że wzrost kursu trwający przez ostatnie miesiące zdyskontował pozytywny wariant rozwoju spółki. To będzie miało konsekwencje dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, nawet w przypadku potwierdzenia przez rzeczywistość wysokich oczekiwań, kurs niekoniecznie musi iść dalej w górę. Co prawda, wycena giełdowa Farmacolu jest nadal atrakcyjna zarówno na tle całego rynku, jak i konkurentów z branży dystrybucji farmaceutyków. Dla niewielu spółek wskaźnik C/Z jest mniejszy od 15. Dla PGF i Prospera przekracza 20. Jednak obecna wycena wyraźnie odbiega od średniej obejmującej ostatnie 4 lata. Wskaźnik C/Z wynosi dla tego okresu przeciętnie 10,8. To wskazuje, że w perspektywie najbliższych tygodni może dojść do zatrzymania tendencji rosnącej.
Symptomy przesilenia
Wyniki Farmacolu z pierwszego półrocza dają powody do zastanowienia, czy dotychczasowa dynamika rozwoju firmy jest do utrzymania. Przychody ze sprzedaży nadal się zwiększają, a ich przyrost niewiele odbiega w dół od średniej z 3,5 roku działalności. Nie towarzyszy jednak temu równomierna poprawa wyników na poziomie operacyjnym i netto. O ile zysk netto, liczony narastająco za 4 kolejne kwartały, pozostaje od sześciu miesięcy na podobnym poziomie (ok. 37,5 mln zł), to zysk operacyjny nieznacznie się obniżył (z 53,2 mln zł na koniec 2002 r., do 51,5 mln zł po II kwartale br.). Utratę części zysku operacyjnego udało się zrekompensować dzięki większym przychodom finansowym. Zysk z odsetek, porównując pierwsze półrocze 2003 r. z tym samym okresem roku ubiegłego, zwiększył się 1,5-raza, z niecałych 2,9 mln zł do blisko 7,75 mln zł.
Jednocześnie w rachunku wyników zauważalny jest w tym roku wzrost kosztów ogólnego zarządu. Rosną one już od połowy 2002 r., kiedy ich zsumowana wartość za 4 kolejne kwartały wyniosła prawie 25,5 mln zł, by w połowie tego roku przekroczyć 31,8 mln zł. W sumie jednak w porównaniu z przychodami ze sprzedaży pozostają one i tak na jednym z najniższych poziomów w historii spółki. Można przyjąć, że dopóki znajdują one pokrycie w dochodach z odsetek, nie ma problemu. Jeśli jednak przychody finansowe zmniejszą się natychmiast, znajdzie to odbicie na poziomie zysku netto.
Zwyżka o wysokość kanału