Na rynku zbożowym skupem będą objęte pszenica, jęczmień, kukurydza i sorgo. Agencja przestanie zaś zajmować się żytem. Skup prowadzony będzie pod dodatkowymi warunkami. Minimalna partia zboża musi wynieść 80 ton. Dla wielu rolników oznaczać to będzie konieczność wspólnych dostaw.
Cena interwencyjna wszystkich tych zbóż będzie taka sama - 101,31 euro za tonę - i co miesiąc (do maja) podwyższana o 0,46 euro.
Przeliczajcie na euro
- Istnieją obawy o cenę pszenicy. W Polsce na rynku jest ona obecnie droższa. Może to spowodować pewne kłopoty, zwłaszcza w pierwszych latach. Kluczową sprawą jest kurs waluty. Obecna cena 4,4 zł za euro jest przyzwoita. Jednak co się stanie, jeśli po akcesji kurs spadnie? - zastanawia się Michał Kisiel z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Przyszłoroczny skup może być prowadzony po cenach niższych, niż się dzisiaj przewiduje. Analitycy prognozują bowiem spadek kursu euro w drugiej części 2004 r.
Wątpliwości budzi także okres skupu - rozpoczyna się dopiero w listopadzie. Co zrobią rolnicy zaraz po żniwach? Spora część gospodarstw nie ma możliwości przechowywania zbóż. Zmniejszy się przy tym liczba firm skupujących zboże. Zniesione zostaną kredyty preferencyjne, z których wcześniej mogły korzystać. Będą więc musiały bazować na własnych środkach finansowych. W konsekwencji od lipca 2004 r. ceny zbóż mogą spaść, a pod koniec roku - mocno wzrosnąć.