Alstom przez ostatnie dwa lata notuje straty, co wiąże się ze spadkiem popytu na produkowane przez spółkę stacje energetyczne, pociągi (m.in. szybka kolej TGV) czy statki. Ponadto spółka wciąż nie może "dojść do siebie" po nieudanym zakupie w 2000 r. od koncernu ABB jednostki produkującej turbiny. W styczniu br. doszło do zmiany na stanowisku dyrektora generalnego firmy - nowym prezesem został Patric Kron. W marcu zapowiedział, że będzie zmuszony zwiększyć tempo wyprzedaży aktywów, aby pozyskać gotówkę na bieżącą działalność firmy. Widząc możliwość upadku koncernu, kontrahenci ograniczyli zamówienia, co jeszcze bardziej pogorszyło kondycję Alstoma.
W sierpniu rząd francuski ogłosił wart 7 mld euro plan pomocy finansowej dla spółki. Ma się w nią zaangażować skarb państwa wraz z konsorcjum ponad 30 francuskich banków. Projekt zakładał, udzielenie firmie kredytów gwarantowanych oraz nową emisję akcji, wycenianą na 600 mln euro. Połowę tych papierów miałby objąć rząd, dzięki czemu stałby się posiadaczem 31,5% udziałów Alstoma. Kosztowałoby to francuskich podatników ok. 2,8 mld euro.
Temu stanowczo sprzeciwiła się jednak Komisja Europejska. Unijny komisarz ds. konkurencji Mario Monti stwierdził, że pomoc rządowa dla wybranych upadających firm nie jest zgodna z regułami wolnego rynku. - Wciąż negocjujemy z Brukselą. Być może władze UE zgodzą się na udzielenie spółce kredytów gwarantowanych przez rząd, jeśli odstąpimy od kupienia akcji z planowanej nowej emisji - powiedziała wczoraj Nicole Fontaine.
Tymczasem Mario Monti już zapowiada, że zamierza przeforsować zmiany w unijnych przepisach tak, aby zlikwidować luki umożliwiające państwu pomaganie upadającym firmom. Obecne prawo mówi, że rząd może pomóc wybranej firmie tylko raz na dziesięć lat. Jest jednak klauzula, w której dość ogólnie jest stwierdzone, że Skarb Państwa może częściej niż raz w ciągu dekady udzielić tzw. krótkoterminowej pomocy. Np. w ub.r. władze Francji udzieliły kredytu w wysokości 450 mln USD firmie informatycznej Bull, określając to jako pomoc krótkoterminową. Tymczasem w latach 1993-1994 wspomogły one już tę spółkę kwotą 1,3 mld euro. Monti chce, aby ta klauzula zniknęła.